piątek, 14 września 2012

Wyniki konkursu: strój balowy



Witam Was serdecznie.
W tej grupie też otrzymałam trzy prace z pięciu. I trochę liczyłam na to, że może pojawi się męski strój, a tu jedynie same sukienki. Z drugiej strony tak pewnie było łatwiej i wydawało się to oczywistym wyborem.
Te prace wzbudziły u nas duże emocje tak prywatnie, ale szczegóły wolę pominąć. Wszystkie są dobre, ale jednak zwycięska najbardziej przyciągnęła naszą uwagę. Miała w sobie to wyjątkowe coś. Lekka, przyjemna, bez patosu i złamania reguł logiki.
Kolejna grupa nie wiem dokładnie, kiedy się pojawi. Jeżeli dam radę to w niedzielę, jeżeli nie pozostałe trzy w poniedziałek.

Zwyciężczyni:
Autorka: Imloth
Kiedy poruszałaś się w tańcu, twoje ciało zamieniało się w nieokiełznaną falę błękitu, której świeżość była wręcz zadziwiająca. Atłas sukni okręcał się wokół twoich stóp, drżał, jakby chcąc dotrzymać ci kroku. Krój odzienia idealnie do ciebie pasował: lekki, z gracją opływający twoje kształty, wykwintny, lecz nie przesadnie wyszukany.
Pośród jaśniutkich włosów, spiętych w rozluźnionego już od podskakiwania kłosa, przemykały śmiało wplecione w pojedyncze kosmyki drewniane koraliki. Były turkusowe, granatowe i białe, a podczas tanecznych podrygów wznosiły się i opadały szybciej niż reszta wolnych od ciężaru włosów. W twoich uszach kołysały się duże, niebieskie, okrągłe i płaskie kolczyki z wizerunkiem syren – jakim cudem tak bardzo przypominały one ciebie?
Ponad odsłoniętymi obojczykami spoczywała przepiękna, perłowa kolia, oplatając twoją szyję. Delikatne falbany na rozszerzanych ku dołowi rękawach wiły się w swoim własnym, niezrozumiałym dla innych tańcu. Za to wyszywane złocistą nicią hafty, które na kształt winorośli uszykowały twoje najlepsze hafciarki, dodawały uroku całokształtowi.
Mój błądzący dotąd wzrok przykuł głęboki dekolt, wzdłuż którego drobnym, jasnoniebieskim ściegiem ktoś wyszył wzór morskich fal. Oczy powiodły mnie jeszcze niżej, ku zwężeniu w talii i drobnym marszczeniom, które podkreślały twoją pełną sylwetkę, zezwalając jednocześnie płynąć łagodnemu materiałowi ku dołowi, tworzyć nieskończony wir tuż przy ziemi. Zadziwiać.
Byłaś taka piękna. Nie potrzebowałaś kokard ani buf jak inne panny; nie nosiłaś srebrnych bransolet na kostkach ani bucików z cielęcej skórki, tak przecież modnych. Wystarczyły ci zawiązywane na rzemienie sandały, drewniane korale na nadgarstkach i ozdoby we włosach. I w tej chwili nie liczyło się nic więcej.
Dla mnie byłaś tylko ty i twoja suknia.
Dla mnie byłaś teraz panią morza.

Nagroda:

Pozostałe prace:
Autorka: Luthien
Dziewczyna przekręciła się wokół własnej osi, uśmiechając się pod nosem. Spojrzała do lustra, lustrując suknię, w którą była ubrana, a która została jej podarowana przez narzeczonego. To właśnie dziś wychodziła z nim na bal, który organizowała jego kancelaria prawna. Chciał się nią pochwalić.
Suknia była piękna. Piękny czerwony kolor lśnił w świetle lampy, która odbijając się od lustra, tworzyła swojego rodzaju tęczę. Wąskie, prawie znikome ramiączka, schowane pod lokami puszczonymi na gołe ramiona wyglądały uroczo. Obcisła w talii, puszczona lekko w biodrach, rozpryskiwała się niczym miliony baniek puszczonych w świat. Gdy się okręcała, suknia falowała niczym u małego aniołka, który został zesłany na ziemię tylko po to, by szerzyć ogólnodostępne dobro.
Składała się z samego tiulu, a przynajmniej tak wydawało się jej samej, gdy ją zakładała. Jeszcze gdy wisiała na wieszaku wydawało jej się, że będzie okropnie ciężka, a chodzenie w niej – nie mówiąc o tańczeniu – będzie czymś karkołomnym i niemożliwym. Jednak teraz, po założeniu jej na swoje drobne ciało, Joanna zrozumiała swój błąd. Wyglądała wyśmienicie. Rude loki, zielone oczy i ta sukienka. Wszystko kumulowało się na jej korzyść.
Czerwień. Piękna, zmysłowa, figlarna. Długa, sięgająca niemal do ziemi. Gdy szła, spod obszernego materiału wystawały czubeczki czarnych butów, na wysokich obcasach. Nie była typem dziewczyny, która lubiła się stroić – najbardziej odpowiadały jej wygodne jeansy, podkoszulek najlepiej zakrywający cały tyłek, oraz buty, w których mogła spędzić cały dzień, a jej nogi nadal nie miały dosyć. Ale bal, to bal, przeszło jej przez myśl.
Stanęła więc przed lustrem jeszcze raz, znów okręciła się wokół własnej osi, i gdy była pewna stuprocentowo, że może iść, usłyszała krzyk swojego narzeczonego.
- Wychodzimy?

10 komentarzy:

  1. W całej rozciągłości zgadzam się z wyrokiem - pierwsza praca wygrywa dla mnie o dobrych kilka długości.
    Jest ciekawy pomysł na narrację, są ładne, obrazowe opisy, jest świetne zakończenie i ładny język całości. Aż chciałoby się, żeby tekst był częścią większej całości.

    Drugiemu tekstowi, jak dla mnie, brakuje trochę pomysłu, jest zbyt prosty. W dodatku przewinęły mi się gdzieś nieładne kolokwializmy i problem z podmiotem domyślnym.

    Trzeci jest ciekawy, ale ani razu nie pojawia się określenie istoty opisu, w związku z czym (przez zbieżność rodzajów szafy i sukienki) można w zasadzie założyć, że tekst traktuje o meblu. Plus błędny zaimek rzeczowy. Ale pomysł zacny.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie urzekła praca Locofuego :) Co prawda trochę mało w niej samej sukienki, ale jakoś ten motyw Narnii mnie kupił :D Drugi tekst trochę nijaki, ale zwycięski ma w sobie coś bez wątpienia magicznego :D

    A napis w dyplomie "rejestr OPOWIADAN" uważam za fail roku ;p Lepiej poprawcie to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie widziałam tego błędu. Zostanie poprawiony przy najbliższej okazji.

      Usuń
  3. Gratuluję Imlothowi (jeśli to tak się odmienia) - zasłużyłaś na pierwsze miejsce. Opis składny i lekki, wręcz cudownie się go czytało. c:

    Drugi tekst jest dobry, ale moim zdaniem wycięty z opowiadania. Nie sugeruję, że tak było! Po prostu, takie mam odczucia.

    Dziękuję również za krytykę, lecz jak pisałam pod opisem, to raczej nie było dla samego wygrania, a dla sprawdzenia swoich możliwości. ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój nick się nie odmienia, ale i tak dziękuję :D
    O rany, nawet nie wiecie jak się cieszę :D I, mówię całkiem szczerze, zupełnie się nie spodziewałam.
    Mnie też jakoś zauroczyła ta wzmianka o Narnii w pracy Locofuego, w drugim tekście jest co prawda bardzo dużo powtórzeń, ale też brzmi dobrze ;)
    A teraz czekam niecierpliwie na wyniki kolejnej grupy i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, to wina mojej choroby. >.> Jak się w łóżku za dużo leży, to już nie wiadomo, o co chodzi.
      A wiesz, że ta Narnia, to była przypadkowa? XD Wcale jej tam miało nie być. :3

      Usuń
    2. Ale dobrze, że się znalazła, bo wygląda tam dosłownie czarująco! :P

      Usuń
  5. Zakochałam się w zwycięskiej pracy. Nie ma co do tego wątpliwości - Imloth, należało Ci się! Opis jest cudowny, piękny styl, oryginalny pomysł. Całość pobudza wyobraźnie. I jeszcze ten bezpośredni zwrot do kobiety (!), jestem oczarowana. Coś genialnego jak dla mnie xD Gratuluję pomysłu i w ogóle wszystkiego :D
    Praca Luthien jest jakby wyrwana z kontekstu. Podoba mi się, ale czuję, jakby to była tylko część. Co do Locofuego, kompletnie nie zajarzyłam, o co chodzi z tą Narnią za pierwszym razem xD Ale fajnie, fajnie.
    No, wszystko pięknie, ale dyplom zdecydowanie poszedł w dobre ręce.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja uwielbiam imlothowe opisy. Czytam dużo, ale opisy same w sobie mnie za bardzo nie interesują (może dlatego, że ja ogólnie jestem mało "zmysłowa" i nie zwracam uwagi na doznania estetyczne xD"), ale u niej nie opuszczam żadnego słowa.
    Jakkolwiek to nie zabrzmi, na moment się zakochałam w pani morza. :D

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy