sobota, 15 czerwca 2013

Nowe posty (55)

Wspomnienia
Uśmiechnęłam się delikatnie, ale tylko do momentu gdy jeden z nich przebiegł przeze mnie. W miejscu gdzie mnie trafił poczułam ból... Nie taki normalny, zbyt trudny do opisania. Zacisnęłam mocno pięści z nadzieją, że powstrzymam napływające do oczu łzy. Dlaczego jestem skazana na wieczne bycie niewidzialną? Dlaczego nikt nigdy nie pomyślał, że to ktoś zostawia im te wszystkie barwy, talenty i pilnuje dnia oraz nocy? Wytarłam pojedynczą łzę, która spłynęła mi po policzku i ruszyłam dalej, przed siebie.

This Makes Sense: Uniqplan
Muzyka Uniqplan to przede wszystkim świetny wokal, spora dawka syntezatorów, nieco niepolskie brzmienie (co jest ogromnym plusem) - pamiętam kiedy pierwszy raz usłyszałam Freeland, w życiu nie powiedziałabym, że to robota naszych polskich chłopaków, co jeszcze tkwi mi w pamięci od koncertu - rewelacyjne solówki gitarowe i bębny. Słuchając kawałków chłopaków trochę przychodzi mi na myśl Kings of Leon - od których zresztą Uniqplan czerpią inspiracje, ale i momentami Muse, to takie moje małe spostrzeżenia. Już 8 czerwca zespół wystąpi w Sopocie podczas festiwalu TOPtrendy, mam nadzieję, że dzięki temu więcej rodaków pozna jaki mamy na swoim rynku muzycznym skarb.

- Ashley, zamknij się i słuchaj – powitał mnie ciepło. Zamknęłam się i słuchałam. - Wiem gdzie jesteś. Nie mamy wiele czasu. Jesteś pilnowana. Trzech uzbrojonych gości stoi przed drzwiami do twojego pokoju, w którym jest kamera. Nie rozglądaj się! - ostrzegł. - Nie dzwonię po to, by przeprowadzić z tobą towarzyską rozmowę pod tytułem: „jak się czujesz”, tylko po to by cię uratować. Niestety nie mogę wparować głównym wejściem i powiedzieć, że przyszedłem po ciebie. Zabiliby mnie na miejscu i nie zdążyliby wnieść do pokoju. Mam tylko jeden plan i jeżeli nie wypali, pójdziemy siedzieć. Słuchaj – powtórzył.- Rozegramy to w dwie minuty począwszy od teraz. Pójdziesz do łazienki i zamkniesz drzwi na klucz. Jest tam okno. Nawet głupi domyśliłby się, że musisz przez nie wyskoczyć. To tylko drugie piętro. Nic ci się nie powinno stać. Będę czekał z tyłu, za szpitalem. Przybiegniesz do mnie. Będę siedział w pierwszym samochodzie po lewej.

Rozdział 4
WĄŻ WRACA NA SALONY!
Ekskluzywny wywiad z Draconem Malfoy'em - Szefem nowego Departamentu do Spraw Zagranicznej Współpracy Aurorów!
Zakrztusiła się kawą i spojrzała jeszcze raz na okładkę Czarownicy jednak jej nadzieja rozwiała się, kiedy ponownie przeczytała słowa wydrukowane srebrną, elegancką czcionką na czarnym tle, a zdjęcie tuż pod nagłówkiem nie pozostawiało najmniejszego cienia wątpliwości co do osoby będącej gwiazdą lipcowego wydania. Fotografia przedstawiała mężczyznę rozpartego w fotelu i spoglądającego z dumą, wyższością i wyzwaniem w kierunku fotografa. Ubrany był w czarny garnitur, czarną koszulę i ciemnozielony krawat ozdobiony znakiem Slytherinu, które aż biły po oczach swoją ekskluzywnością. W dłoni trzymał laskę, która łudząco przypominała tę należącą do Lucjusza Malfoya.

Przypadek
- Halo? Jest tu kto?!- krzyknęła jednakże jedynie słychać było krople wody, które odbijały się od wszystkiego. Grzmot huknął tak głośno, że aż serce jej podskoczyło, a wraz z nim całe ciało. Blada twarz okazywała strach.- Jeśli to miał być żart to nie zabawny!
Nagle drzwi trzasnęły za jej plecami, a więc w odruchu złapała za klamkę jednak te nie ustąpiły. Jej warga drgnęła, a włosy na karku stanęły dęba, skóra zmieniła w gęsią. W powietrzu dało wyczuć się dziwny swąd, jakby coś gniło tu od dłuższego czasu.
- Pomocy...- usłyszała zza pleców, a następnie zerknęła powoli i niepewnie w tył. Dostrzegła parę metrów dalej postać oblaną cieniem, która stała w bezruchu. Nie dało się ujrzeć twarzy.

Prolog
Tego feralnego zostałam w domu. Wraz z Lily siedziałyśmy w kuchni i piłyśmy Piwo Kremowe. Nie wiem, kiedy drzwi się otworzyły z trzaskiem, a na progu stanęła blada jak trup Dorcas, górna warga niebezpiecznie jej drżała, a włosy wyglądały tak, jakby ich nie uczesała. Popatrzyła na nas i wyszeptała:
- Jessica i Daniel... nie żyją.

Rozdział czwarty
- Budzi się - szepnął podekscytowany, widząc jak rudowłosa powoli podnosi powieki otoczone gęstą firanką długich rzęs.
Irlandczyk popchnął go lekko, żeby także móc jej się przypatrzeć.
- Cześć - uśmiechnęli się chłopcy, przykucając obok niej.
Dziewczyna powoli usiadła po turecku na łóżku i spytała, jeszcze chyba nie do końca świadoma
- Gdzie ja jestem?

Rozdział IV
(...) przyszedł Ilan z jakąś dziewczyną, której nigdy przedtem nie widział w Hogwarcie. A zapamiętałby ją, klasyczna uroda i bijąca od niej wyniosłość sprawiała, że nawet Scorp uznałby za niestosowne nazwanie ją 'sztuką' - miała lśniące czarne włosy, jasną cerę i gęste brwi, które przykuwały uwagę do jasnobrązowych oczu. Wyglądała na około dwadzieścia lat, ale wyższość, z jaką patrzyła na Notta nadawała jej cech egoistycznej matrony.
— Cześć, możemy? — spytał Gryfon, ale nie czekał na odpowiedź, tylko usiadł, a zaraz za nim zrobiła to tajemnicza dziewczyna. Nott skakał spojrzeniami po ich twarzach, starając się nie robić miny bardzo ukazującej fakt, że samotność w pełni mu odpowiadała. — To jest Gwen, ma drugą część. Towarzyszyła mi ostatnio, rozumiesz.
— Mogę już mu to dać? — spytała nagle, a jej ton nijak pasował do piorunującego wrażenia, jakie sobą robiła. Choć głos miała niewątpliwie ujmujący. — Nie mam czasu na posiadówki przy piwie, poza tym tu jest tyle...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy