piątek, 3 stycznia 2014

Kuroko no Basuke

Pamiętam, że pomyślałam wtedy o nim jako o absolucie zupełnym, którego w żaden sposób nie można wyminąć. Zawsze jest kilka kroków przed tobą, spogląda na ciebie ponad ramieniem i powtarza, że nie dasz mu rady. Choćbyś był nie wiem, jak silny i zdolny, przegrasz z kretesem. Właśnie z chwilą, gdy okazał się być murem nie do przejścia, poczułam mocniej niż dotychczas, że muszę coś z tym zrobić.
Autorka: Lawler

http://attract-to-the-miricle.blogspot.com/
Siatkówka jest pięknym sportem. Dopóki nie zaczniesz grać na serio. Potem jesteś automatem. Przyjęcie, rozegranie, atak. Przyjęcie, rozegranie, atak.
Nikt tak jak Hiroki nie rozumie, czym jest balansowanie na granicy. Nikt nie wie, jak to jest być uzależnionym. Uzależnionym od perfekcji. Praca. Przegrana? Siatkówka...
Przyjęcie, rozegranie, atak. Przyjęcie, rozegranie, atak.
Życie, piękno, przyjaźń, miłość.
Przyjęcie, rozegranie, atak.
Żal, dół, ściana, walizka.
Przyjęcie, rozegranie, atak.
My, on, one.
Przyjęcie, rozegranie, atak.
Ja, oni, koszykarze.
Autorka: Matilde

http://shining-path-to-dreams.blogspot.com/
Zimno.
Bardzo zimno.
Skąd u mnie te dreszcze w środku lata?
Dlaczego moje serce łomocze tak o klatkę piersiową?
Z jakiego powodu jego oczy przepełnione są taka nienawiścią?
Autorka: JoannaVeal

http://do-trzech-razy.blogspot.com/
Mój najlepszy kumpel jest idiotą. Tak po prostu. Nie tylko gardzi moimi ulubionymi chrupkami serowymi czy naleśnikami wedle przepisu Minako, tym, że robię co tydzień sześćset kilometrów, zamiast przeprowadzić się do Tokio, prawie wszystkimi moimi żartami i tym, że myję się jego żelem pod prysznic. Ale najgorsza w tym wszystkim jest jego nienawiść do psów.
Nie, to właściwie paniczny i nieuzasadniony strach.
Autorka: Adriemmer R

Na początku jest wrogość. Rany, taki schemat powtarza się niemal w każdym przypadku. Z czasem niechęć ewoluuje. To trochę jak wspinaczka albo ścianka — nie żebym w ogóle lubiła sport. Nieco wyższa płaszczyzna oznacza większy ból podczas upadku. A ja tego nie pragnęłam. Miałam takie same marzenia jak inne dziewczyny w moim wieku. Ukończyć szkołę, znaleźć dobrze płatną pracę i założyć rodzinę. Bezproblemowo i, no cóż, całkiem prosto.
Życie jednak wykazuje pewne skłonności sadystyczne i uwielbia komplikować nasze relacje z otoczeniem i rówieśnikami. Co ja mówię, ono kocha utrudniać wszystko. 
Autorka: Moira


Obserwatorzy