sobota, 18 stycznia 2014

Nowe posty (85)

Rozdział II: Kłopotliwy szkielet
Profilaktycznie postanowił sprawdzić jeszcze jedną rzecz. Uklęknął na podłodze, z bardzo bliska przyglądając się miejscu, z którym wczoraj coś było nie tak. Następnie postukał w płytkę palcami, dochodząc do wniosku, że w posadzce nie było niczego, ale to niczego podejrzanego i niepotrzebnie panikował i martwił się na zapas. Filip miał wzrok cały czas utkwiony w kafelkach, więc nie zauważył, że tym razem deformacji uległa ściana.
Nagle poczuł, jak coś dotyka jego ramienia. Mężczyzna krzyknął, nie potrafiąc się w porę opanować. Jednakże, gdy zobaczył, co uczepiło się marynarki, wrzasnął ponownie. Zaczął się miotać po podłodze, próbując zdjąć to z siebie.

http://infinite-feelings-fanfiction.blogspot.com/
Rozdział 9
- Cieszę się, że powiedziałam ci prawdę – powiedziała nagle dziewczyna.
- Też się cieszę – odpowiedział po chwili, przymykając oczy, czując powracające wyrzuty sumienia. – Dziękuję, że mi zaufałaś.
- Wiem, że podjęłam dobrą decyzję. Ufam ci, Liam – powiedziała sennym głosem dziewczyna, przymykając oczy, czując jak powoli odpływa w krainę snu.
- Ja też ci ufam, Caroline – powiedział cicho Liam, wzdychając ciężko.
Ale to nie zmienia faktu, ze nie mogę powiedzieć ci prawdy – dokończył do siebie w myślach.

http://dziedzicmroku.blogspot.com/
Rozdział 20
- No zdychaj wreszcie! - warknąłem, kiedy i to nie wywołało pożądanego efektu. Wtedy sobie coś uświadomiłem. Spełnił się mój najczarniejszy scenariusz. Cofnąłem się do Aline, która z determinacją w oczach po kolei celowała nożem w zbliżających się nieuchronnie napastników. Otaczająca nas grupka całkowicie zignorowała mój atak na ich towarzysza, wciąż osaczając nas ze wszystkich stron.
- Yyyy... Aline? Chyba mamy problem - zagadnąłem, opierając się o drzewo tuż obok niej. Rzuciła mi pytające spojrzenie.
- Co jest?
- Prawdopodobnie nie da się ich zabić - odparłem z zakłopotaniem w głosie.

http://ostatnitaniec.blogspot.com/
Rozdział VIII
Estes z wymuszonym uśmiechem wstał, otrzepując się z ziemi.
- No... W końcu ci się u...- nie dokończył.
Pod wpływem emocji rzuciłam się mu na szyję i nasze usta się zetknęły. Chłopak, choć zdezorientowany, odwzajemnił pocałunek. Staliśmy tak przez kilka sekund, a ja delektowałam się jego dotykiem. Ciepłe i delikatne ręce błądziły po moim ciele, zostawiając za sobą przyjemne dreszcze. Wplotłam rękę w jego puszyste blond włosy, a druga spoczęła na jego karku i przyciągnęłam go jeszcze bardziej do siebie. Czułam jak jego dłoń wędruje po nagiej skórze na plecach.

http://dragons-soul.blogspot.com/
Rozdział 2
- Proszę!
Stałam sparaliżowana przez parę sekund próbując wykluczyć możliwość, że ten głos sobie wyobraziłam. Trudniej było przyjąć do wiadomości to, że rzeczywiście jakiś gość zawitał w Tore niż to, że jest on urojeniem mojego umysłu. No bo po co ktoś miałby tu przyjeżdżać? Opuściłam głowę, kierując wzrok na tacę ze śniadaniem i wciągnęłam szybko powietrze do płuc. Byłam w pracy, czas na zastanawianie się nad zbędnymi rzeczami znajdę później. Może Dora Thorn pozwoli mi na chwilę przerwy, gdy Sam przyjdzie do gospody. Przeniosłam ciężar tacy na lewą rękę, podczas gdy drugą otworzyłam drzwi.

http://nowojorskie-tajemnice.blogspot.com/
CASE 1.8. CONVERSATION
Przez chwilę Johnny i Jessica rozmawiali jeszcze o wspólnej prowadzonej sprawie. Przedstawiali swoje przemyślenia na temat przebiegu historii. Nie zaskoczyło go w ogóle, że i ona miała takie same poglądy jak on. Zauważył, że bardzo sarkastycznie odnosiła się do Whitforda. Czuł, że za tym wszystkim kryją się jakieś osobiste odczucia. Pragnął się dowiedzieć, o co chodziło, ale w porę ugryzł się za język. Gdyby ją o to zapytał, ich spotkanie w danej chwili mogłoby się skończyć.
- Jessico, dlaczego zostałaś policjantką? – zapytał prosto z mostu.
- Czyli co? Teraz przechodzimy do spraw prywatnych? – zaśmiała się cwanie, na co Brigh wzruszył jedynie ramionami.

http://jeszcze-o-nas.blogspot.com/
Rozdział 8
Zastanawiała się, jak wyglądały jego poranki. Czy on też budził się tak wcześnie? Czy też był rannym ptaszkiem, czy może wolał pospać dłużej? O czym śnił? O czym myślał po przebudzeniu? Wyobraziła sobie wysokiego, przystojnego młodzieńca, którego poznała w pierwszej klasie. Widziała go wyraźnie, nienagannie ubranego, z błyszczącymi ciemnymi oczami i delikatnym, czarującym uśmiechem. A tak się bała, że zapomniała jak Tom wygląda! Na jej twarzy zagościł uśmiech, a w kąciku oka pojawiła się łza.

http://rant-czarodzieja.blogspot.com/
10 Wpływ księżyca
Potem poczuł czyjąś dłoń na ramieniu. Była ciepła, delikatna i uspokajająco go głaskała. Słyszał głos, choć na początku nie zrozumiał słów. Zamiast tego poczuł coś mokrego na policzku. Skąd tu woda?, przemknęło mu przez myśl. Czyżby przez nieszczelny dach wpadał deszcz? Ale przecież nie słyszał bębnienia kropel.
Płacz, wyduś to z siebie dobiegł go ten spokojny, współczujący głos. Najgorsze za tobą. Przestań krzyczeć, musisz to wypić. To pomoże.
I zrozumiał, że ten wibrujący wrzask wydobywa się z jego własnych ust, że ten potworny, wzbudzający dreszcze krzyk, jest jego krzykiem. A wilgoć na policzku to jego łzy. I wtedy wszystko ustało.
Ktoś otulił go kocem, zakrył jego nagość, otulił zmarznięte ciało. A potem wlał do gardła coś, co przytłumiło ból, co sprowadziło sen. I ponownie zapadł mrok, wciągnął w swą bezdenną, tak spokojną, czerń, dał ukojenie.

http://recenzje-wery.blogspot.com/
Remember Me
Remember Me jest zręcznościową grą typu „beat’em up” z widoku trzeciej osoby. Stworzona przez Dontnod, wydana przez Capcom, na polskie pecety pojawiła się w dniu 7 czerwca 2013. Okej, zaczynajmy więc!

http://bumpy-path-yaoi.blogspot.com/
10 (cz.2) - Początek
- Chcesz ze mną potem iść do Takeo? - spytała, ponieważ musiała jej się jakoś odwdzięczyć, lecz kompletnie nie miała czasu wyjść na kawę. Miała nadzieję, że chociaż przebywanie z nią da jej znak, że bardzo jej dziękuję za poprawę obuwia wartego więcej niż jej miesięczne pobory.
- Z miłą chęcią. Myślisz, że się obudzi? - Hinata usiadła przy swoim biurku, gdzie pakowała buty do pudełek oraz przewlekała sznurowadła.
- Czuję, że nastąpi to niebawem. Wczoraj widziałam, jak poruszał dłonią. Martwi mnie tylko jego bladość. - Podała parę dalej, jeszcze wiele rzeczy trzeba było zrobić, nim trafią do rąk Hyugi. - Ty teraz robisz to, co Naruto? - spytała, żeby wiedzieć jak zaznaczyć w dokumentacji ten tydzień.
- Tak, najbardziej wiem, jaki ma zakres. A co u niego?
- Grypa, albo coś. Trudno mi to określić. Nie chce za bardzo wychodzić do nas. Coś go gryzie. - Przygryzła dolną wargę próbując walczyć z materiałem. Obie zajęły się swoją pracą.

http://sentiens-daemonium.blogspot.com/
Rozdział 2
- Na Anioła! - krzyknęła zaskoczona Myra Branwell, tymczasowa kierowniczka instytutu Londyńskiego. Tymczasowa, bo obecnemu kierownikowi Tomasowi Abberline'owi postawiono dość gorszące zarzuty i najprawdopodobniej Myra miała zająć jego miejsce.
- Co to jest! - wykrzyknęła wskazując długim kościstym i dość bladym palcem na demona.
- Nasze nowe zwierzątko, Dragan - odparł uśmiechając się jak głupi Al. Z resztą on zawsze się tak uśmiechał. Szturchnęłam go w bok.
- Od kiedy demony są zwierzątkami domowymi? - powiedziała ze zgrozą pani Branwell. - Proszę natychmiast mi wytłumaczyć... Dlaczego w moim hallu jest nieprzytomny Demon!? - dokończyła jak zwykle histerycznym głosem Myra.

http://hp-opowiadanie-yaoi.blogspot.com/
Rozdział 34
- To świetnie! Co sądzisz o tym, by pogodzić się z Harrym i postarać zaprzyjaźnić się z Draco?
- O Malfoyu nic nie mówiłem! - oburzył się Gryfon!
- Oni są teraz nierozłączni, wiesz? Oni... po prostu...
- Udają - kiwnął chłopak głową jakby wiedział co dziewczyna chce powiedzieć.
- Właśnie nie! Oni się o siebie nawzajem troszczą i cieszą się, że ta ich nienawiść była tylko powierzchowna stworzona na bazie stereotypu, że w Slytherinie wychowują się sami źli ludzie - dziewczyna potrząsnęła swoimi kasztanowymi lokami w geście niezrozumienia kierowania się stereotypami.

http://answer-and-fight.blogspot.com/
Odpowiedź 5 – Suprise!
– Wiesz, jest chyba coś, o czymś powinnaś wiedzieć... Chodzi właśnie o Gara – zaczął niepewnie. Krukowata posłała mu pytające spojrzenie, jednocześnie mocą wyłączając telewizor. – Rach, on pierwszy cię zdradził – wyrzucił na jednym oddechu.
– Ta? Niby z kim? – zaironizowała, gdy dotarł do niej sens wypowiedzianych przez niego słów.
– To cię może trochę zszokować...

http://twenty-secrets-of-love.blogspot.com/
Sekret trzeci
Zamrugałam. Jego uroda, która od początku wydawała mi się niespotykana, teraz niemal krzyczała "niezwykły". Nawet jego oszałamiające błękitne oczy były pełne iskierek i zdawały się mnie wyzywać. Nagle zrobiło mi się gorąco, muzyka pulsowała w moim ciele. W następnej sekundzie przystojny mężczyzna był tuż przy mnie. Chwycił mnie w talii i za rękę, i zaczął się poruszać.
- Ja Cię nawet nie znam - mruknęłam, z niechęcią tańcząc.
- James - przedstawił się. - James Scoot.

http://romansidlo-jesienia-pisane.blogspot.com/
Rozdział 3 (21)
- Mamo… co robisz? – Zapytałam lekko przerażona, gdyż z kotła dobiegał mnie niezbyt przyjemny zapach smoły.
Podniosła głowę i przywołała na twarz najserdeczniejszy z uśmiechów.
- Och, Emilka. Nareszcie jesteś. Tak długo z tatą czekaliśmy na ciebie… a kim jest ten przystojny kawaler?
Dobra. To było dziwne. Wiedziałam, że to sen, ale nawet we śnie mama nie użyłaby staroświeckiego określenia „kawaler”. Poza tym z ojcem nie byli razem już od wielu lat więc niby czemu mieli na mnie razem czekać? I po cholerę jej ten kocioł?!
- To… akwizytor – palnęłam niewiele myśląc i cofając się o krok. Coś tu było bardzo nie tak i niezbyt miałam ochotę się przekonywać co. – Chciał mi wcisnąć antenę satelitarną.
- Oszalał? – Na twarzy mamy pojawił się grymas zdziwienia. – Przecież nie mamy telewizora. Ojciec przepił go w czterdziestym czwartym…
Jasna cholera! W czterdziestym czwartym mój ojciec nie był nawet w planach, urodził się pięć lat później, a moja mama była jeszcze pięć lat od niego młodsza. O co tu chodziło?

http://uspiony.blogspot.com/
Rozdział 19­_Nim rzucisz się za nim w ogień
Senny poranek w uroczym otoczeniu namówił ją do przerzucenia się na drugi bok i powrót w ramiona Morfeusza, w których trwała czas jakiś, aż do zapachu porannej kawy. Mocny aromat świeżo zmielonej używki wdarł się niczym wiking zdobywca do nosa, wywołując rozkoszny popłoch powonienia. Półprzytomna otworzyła oczy.

http://wirus-rzeczywistosci.blogspot.com/
Rozdział 9 (opowiadania Almost is never enough)
Twarz chłopaka wyglądała, jakby ktoś wylał na nią kwas. Straty objęły cały prawy policzek. Nie miał też prawego ucha. Wyglądał paskudnie, odstraszająco. Tymczasem z drugiej strony pokoju reszta chłopaków miała niezły ubaw.

http://learn-love-again.blogspot.com/
Rozdział 10: How I feel
-Będziesz się na mnie wściekać do końca życia? –wyszeptał.
-Nie no co ty. Po śmierci pewnie oboje trafimy do piekła, więc pewnie i tam będę kontynuowała moją nienawiść do ciebie. Spokojna głowa.
-Już sobie wyobrażam jak byś wyglądała, w czerwonym obcisłym stroju, wiesz jako diablica- powiedział z chytrym uśmieszkiem, a ja miałam ochotę go walnąć.

http://jest-motyw.blogspot.com/
Byzantium
Clara (Gemma Arterton) od XIX wieku zarabia na życie prostytucją i wraz ze swoją niewieścią córką, Eleanor (Saoirse Ronan), żerują na ludzkiej krwi. Co ciekawe, nie są schematycznymi wampirami o bladej, błyszczącej cerze, alergii na słońce oraz z kłami w ustach; krew to jedynie cena nieśmiertelności. W wyniku (nie)szczęśliwego wypadku, kobiety zostają zmuszone zmienić miejsce zamieszkania, a wybór miasta staje się preludium dla nowego życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy