piątek, 5 września 2014

Nowe posty (116)

81. Zaklęta w posąg
Stał jakieś pięć metrów dalej, jednak był w stanie w mgnieniu oka znaleźć się tuż za nią chcąc niewerbalnie uświadomić ją, że nie jest zły, że nie powinna nikogo obarczać winą, przede wszystkim siebie samej. Lekko zacisnął palce na jej skórze. Doskonale czuła każdy jego palec, i tę siłę a za razem ogromną delikatność.
- Jest wszystko dobrze – Szepnął nie chcąc jej denerwować – Wszystko w porządku.
Spojrzała na niego tak się odwracając by nie stracić jego dłoni. Dokładnie w tym miejscu czuła ciepło, czuła się inaczej. Chciała coś powiedzieć lecz słowa uwięzły w gardle, a następnie uciekły z głowy.

http://threeunpredictable.blogspot.com/
Rozdział trzeci: Annabeth
Dryń! Dryń! Dryń! O nie… Zakryłam bolącą głowę poduszką, jednak ten potworny dźwięk nadal drażnił moje biedne uszy. Dryń! Dryń! Dryń! Po omacku szukałam budzika, by móc jeszcze chwilę pospać. Nagle zapadła cisza, ale to nie ja wyłączyłam alarm.
-Wstawaj śpiochu!- usłyszałam denerwująco donośny głos Carrie. -Jest 8.00. Za półtorej godziny musimy siedzieć grzecznie w ławkach.- Westchnęłam i usiadłam. Ból głowy był tak silny, że zrobiło mi się czarno przed oczami. Miałam chyba największego kaca w dziejach… Ale przecież nie wypiłam wczoraj aż tak dużo…
-Hej, Car… Co ja wczoraj robiłam…? Czuję się jakby ktoś mnie rozjechał…- przyjaciółka popatrzyła na mnie z politowaniem.
-Jak się ma słabą głowę, to nie powinno się tyle pić.- Zaśmiała się i zaczęła grzebać w mojej toaletce, poszukując kosmetyków. Jak to możliwe, że jest już ubrana i nie ma kaca po imprezie? Wydawało mi się, że to ona była bardziej pijana.

http://marcelina-le.blogspot.com/
Rozdział 21: Piekło?
Wtedy wróciła do rzeczywistości. Kirin podciągnął kominiarkę na wysokość nosa, tak że dziewczyna mogła zobaczyć jak delikatnie przygryzł dolną wargę.
"Coś ty zrobił Rene?! Gdzie on jest?! Powiedz mi!"
Marcela bardzo się zdziwiła, gdy mężczyzna ledwie zauważalnie ruszył twierdząco głową.
A potem nagle...

http://76-hunger-games-sectus.blogspot.com/
I – Snow się doigrał
- No więc, w tym roku do Igrzysk nie pójdą trybuci wylosowani na ślepo- powiedziała po czym wysunęła zza pleców jakaś kartkę.- W tym roku, kiedy w końcu opanowalismy Rebelię na zawsze, Igrzyska muszą być wyjątkowe. I tak w siedemdziesiątych szóstych Igrzyskach Głodowych wystąpią wszystkie dzieci byłych zwycięzców- powiedziała, a mi zakręciło się w głowie. Wiedziałam co to znaczy. Boże, tylko nie Bove. Cholera jasna, nie! Zauważyłam, że kiedy ja gotowałam się od środka, Bove i Fen wyglądali, jakby jeszcze to do nich nie doszło.
- No więc, wyczytuję z listy i proszę by weszli na scenę- zapiszczała Leiticia uśmiechając się promiennie.- Fen Odair- powiedziała na początek, a Fen cały blady jak kreda wszedł na scenę.- Evangeline Manson- zaćwierkała Leiticia, a na scenę weszła cała we łzach drobna dwunastolatka.- Oraz Anee i Bove Mellark- dokończyła, a ja złapałam Bove'a za rękę i razem weszliśmy na scenę nie zawracając nawet uwagi na natarczywe spojrzenia innych mieszkańców.

http://bumpy-path-yaoi.blogspot.com/
Rozdział 16: Świat (cz.1)
Chwilę później go przytulił, poczuł chłód, gdy chłopak wziął swój kubek i usiadł przy stole, biorąc pierwszą kanapkę, podążył za nim. Nim obejrzeli się, już siedzieli w samochodzie, minuty mijały, a stali na parkingu szpitalnym.
- Masz dziś jakoś rozmowę?
- Nie wiem, czy się wyrobimy, ale dzwonili do mnie z galerii.
- Jako?
- Ochroniarz, ale wolałabym coś bardziej ciekawego.
Nachylił się do Małej, która spała w najlepsze, jakby nie wyczuwała zapachu szpitala. Jakoby, to gdzie jest, najmniej ją obchodziło. Wyglądała na taką spokojną. W sumie mogła czuć się z nimi bezpiecznie.
- Zawsze możesz spróbować, a twój brat nie chciałby takiego ochroniarza?
- Ta, zapewne, osobistego. Oj, jakbym mógł cię mieć częściej.
- Nie przy ludziach – skarcił go, chociaż mówili szeptem, nie tylko Eriko tu spała, czekając na swoją kolei.
- A tobie jedno w głowie. Miałem ochotę spytać ciebie, kiedy weźmiesz dłuższy urlop, ale obawiam się, że ta sugestia sprawiłaby, że twoja fantazja zaczęłaby buzować, co nie?

http://zdradzone-uczucia.blogspot.com/
Rozdział 14
Gaia wyczuwała zbliżającą się wymianę opinii między rodzicami. Gemma, mieszkanka Doliny Godryka, słyszała wszystkie krążące na temat Dumbledore’a plotki. Jak każdy inny mieszkaniec wiedziała o niezbyt chlubnej historii jego rodziny: ojca skazanego na Azkaban za zabójstwo mugoli i nieżyjącej już chorowitej siostry, a także uznawanego za szaleńca brata. Gemma od dzieciństwa nasiąkała uprzedzeniami, nie udało jej się jednak przenieść ich na córkę, która tak jak ojciec uważała, że Albus jest jedną z najbardziej znaczących postaci w historii świata czarodziejów. Gaia wolała się jednak teraz nie opowiadać po żadnej ze stron. Czuła, że przez przypadek może powiedzieć coś, co matka zinterpretuje na swoją korzyść.

http://gdy-wygramy.blogspot.com/
Rozdział trzeci
Czuła, że jej serce ponownie pęka na pół, a potem na jeszcze mniejsze części. Rodzina Janka dalej tam była. Dalej była uwięziona w tym miejscu. Zosia nawet nie wiedziała czy oni też nie zostali zabici tylko, dlatego, że byli jego krewnymi. Nie chciała nawet wiedzieć. Śmierć i żałoba były okropnymi doświadczeniami, a ona jak na swoje młode lata i tak dostała tych lekcji za dużo. Nie wiedziała, co z bratem i ojcem. Nie miała pojęcia czy żyją.

http://carousel-of-chances-ss.blogspot.com/
Rozdział XVI
- Jesteś zdesperowana. - Ułożyła drobne usta w dzióbek. - Tak bardzo nie chcesz się do niego przyznać?
- Tak – powiedziałam pewnie. Może mój honor nigdy nie sięgał zawrotnych wysokości, lecz czułam, że znajomość z Uchihą zbrukała go już po całości, dopełniając czyny Ryana, których też było wiele. Ciekawe, ile jeszcze będę mogła znieść?
- Wiem, że cię skrzywdził.
- Daruj sobie – fuknęłam, nie chcąc o tym słuchać. Biedna Sakura dała się sponiewierać. Biednej Sakurze należy się pomoc i litość. Bez jaj. Może byłam ostatnio lekko niestabilna emocjonalnie, ale to nie znaczy, że miałam totalnie nierówno pod kopułą.
- Weź się w garść. – Miku uderzyła pięściami w uda, spoglądając na mnie srogo. - Nie musicie się kochać, ale wpadliście, a to do czegoś zobowiązuje.
- Jeszcze zdążę spotkać się z jego pieniędzmi. Na razie mam ich dosyć.
- Jesteś strasznie uprzedzona.
- Dziwisz mi się?

http://aura-nimfy.blogspot.com/
Rozdział 19
- O tę całą kłótnię, którą wywołałaś - machnął ręką w stronę długiego stołu.
- Wywołałam kłótnię? - zapytałam oszołomiona. - Chcesz mi powiedzieć, że każdego stać na zaklęcia? Tylko tak powiedz, a przyprowadzę ci całe tłumy, aby ci udowodnić, że nie masz racji!
- A co ty możesz wiedzieć o działaniach dobroczynnych? - zakpił krzyżując ramiona na piersi.
- O wiele więcej niż ci się wydaje - warknęłam i odpychając go opuściłam salę.

http://the-shadow-of-gritmore.blogspot.com/
X PRAWDA CIĘ (NIE) WYZWOLI
– Myślicie, że potraficie mnie przechytrzyć? – ciągnął jadowitym tonem i teraz zupełnie nie przypominał tego sympatycznego nauczyciela, potrafiącego porywać uczniów, którego poznały na początku tego roku. Jego głos, pełen zawiści, zachłanny i mocny jak stal nie pozwalał nikomu wątpić w jego groźby. – Nie macie ze mną szans, marne imitacje Sagae. Jeśli tylko mi staniecie na drodze, jeśli tylko spróbujecie mnie oszukać, zemszczę się. Będziecie żałować swoich czynów.
Simon jedną rękę wsunął do kieszeni i wyjął z niej ostry, składany nóż. Podniósł rękę i dotknął ostrzem ramienia przerażonej Melanie, której oczy powiększyły się raptownie. Starała się bezskutecznie wyrwać z jego żelaznego uścisku. Daniela momentalnie zareagowała i złapała rękę nauczyciela, odsuwając narzędzie na kilka centymetrów od ciała przyjaciółki. Simon był jednak zdecydowanie silniejszy i odepchnął jedną ręką Danielę, jakby była szmacianą lalką.

http://two-hearts-two-worlds.blogspot.com/
28. Pierdolnięta małolata
Ville również wyszedł z łóżka i zaczął się tłumaczyć, że ona wszystko rozumie nie tak. Dziewczyna zaczęła mu wytykać kolejne błędy, a on za każdym razem się bronił. — Wiesz kiedy my się ostatni raz kochaliśmy? Cztery tygodnie temu! Rozumiesz? — zaśmiała się bezsilnie. — Już nawet mnie nie dotykasz, nie patrzysz na mnie jak kiedyś, co się dzieje? Nie podobam ci się już? Co ja zrobiłam złego? — krzyczała, Ville cały aż płonął ze wściekłości. Stało się jednak coś, czego będzie żałował do końca życia... W pewnym momencie podniósł rękę, zamachnął się i uderzył ją tak, że upadła na podłogę. Dziewczyna oparła się o nią i jedną ręką chwyciła swoich krwawiących ust. Spojrzała na mężczyznę ze łzawiązymi oczami i przełknęła ślinę. Nie płakała wcale dlatego, że uderzenie ją bolało, lecz dlatego, że w ogóle to zrobił. Ville złapał się za głowę i zaczął przepraszać, lecz dziewczyna go odpychała krzycząc, żeby jej nie dotykał.

http://legilimencium.blogspot.com/
Problemy egzystencjalne
I co z tego, że jest druga w nocy? Nigdy nie miała pani takiej refleksji, że noc jest bardziej... nabuzowana emocjami? Bardziej tajemnicza, pociągająca, erotyczna. Zastanawia mnie, dlaczego mówi się "brzydka jak noc". Czym noc różni się od dnia w swojej estetyce? To tak jakby powiedzieć, że blondynki są ładniejsze od brunetek.

http://jest-motyw.blogspot.com/
„Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa” A. C. Doyle
Sherlocka Holmesa chyba nikomu przedstawiać nie trzeba - ten bystry, błyskotliwy, inteligentny, a jednocześnie ekscentryczny jegomość, który za wszelką cenę stara się zapomnieć o tym, że Ziemia krąży wokół Słońca, by nie zagradzać niepotrzebnymi informacjami swego umysłu, jest z pewnością najsławniejszym detektywem wszech czasów - do tego stopnia, że wielu myślało, iż istniał on naprawdę. A któż z nas nie zna również jego wiernego towarzysza, doktora Johna Watsona? Słynnego mieszkania na Baker Street pod numerem 221B w Londynie? Dostępnych dzisiaj jest mnóstwo wariacji na temat bohaterów, od książek po ekranizacje, adaptacje i inspiracje. Jednak przyjrzyjmy się pierwowzorowi, XIX-wiecznemu dziełu sir Arthura Conan Doyle'a, bo to właśnie od niego winniśmy zacząć naszą przygodę ze śledczym-amatorem, który bije na głowę cały Scotland Yard.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy