sobota, 18 października 2014

Nowe posty (122)

Rozdział XVII: Jeden dzień oderwany od rzeczywistości
Z całych sił powstrzymywałem się, żeby nie robić niczego głupiego, ale gdy patrzyła na mnie tymi swoimi sarnimi oczami, musiałem. Musiałem chociaż pocałować ją w policzek. Była w takim stanie, że pewnie mogłoby wydarzyć się coś więcej, ale potem oboje byśmy tego żałowali.

http://zparyza.blogspot.com/
Rozdział 12: Place de la Révolution
- Jasne. – otrząsnęłam się – To naturalne. Będę czekać na wieści.
Nie minęła minuta, a już wpakowywał swoje ubrania do małej, podróżnej walizki. Jeszcze nigdy nie widziałam go w takim pośpiechu. Wyciągnął z szafki paszport, plik pieniędzy i popędził w stronę wyjścia.
- Kocham Cię – pocałował mnie mocno i zniknął za drzwiami. A ja zostałam sama w mieszkaniu, które było tak bardzo obce. Nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić. Jakaś część mnie właśnie umierała.

http://kraina-hadesa.blogspot.com/
Rozdział XV: Królowa śniegu
– Może po powrocie do Hadesu powinienem cię wysłać do Tartaru. Są tam tereny, w których temperatura jest jeszcze niższa, niż tutaj. Spodobałoby ci się - odparł Scar ze znużeniem. Zapiął kurtkę pod samą szyję, żałując, że nie założył czegoś cieplejszego. - Jestem pewien, że gdzieś tu grasuje Chione.
– Bogini Śniegu?
– Nie, Bogini Niewiedzy – wywrócił oczami. - Żyjesz w mitologicznym świecie, Key. Mogłabyś się wreszcie nauczyć rozróżniać bogów.
– Nie moja wina, że mnożycie się jak króliki.
– Przepraszam, możesz powtórzyć? - pstryknął palcami. - Czy przymarzły ci usta?
Wyglądała, jakby chciała coś powiedzieć, doszło go jednak jedynie pełne złości Mph.
– Że też nie wpadłem wcześniej na to, by cię uciszyć... Miałbym taki spokój w pociągu!
– Mphhh!

http://learn-love-again.blogspot.com/
#25 Right here
-Um, Katie, to dla ciebie – powiedział, wyciągając ją w moją stronę.
-Co, myślisz, że jak dasz dziewczynie biżuterię, to będzie twoja? Phi, grubo się mylisz – odpowiedziałam, odwracając się do niego tyłem i po chwili usłyszałam tylko jego parsknięcie. Na moich ustach mimowolnie wkradł się uśmiech. Wzięłam pistolecik z wodą przymocowany rurką do stanowiska, lekko się przesunęłam i opryskałam trochę Jake’a, po czym przeniosłam moje pole rażenia na mini Jacoba.
-Oż ty mendo! Nie ujdzie ci to na sucho! To jest wojna! Sammy! – krzyknął Jake, oboje rzucili się na pistolety i zaczęli mnie nimi oblewać. Zaczęłam piszczeć, co zwróciło uwagę ekspedientki.

http://magia-przynaleznosci.blogspot.com/
Rozdział 17: Złamane przyrzeczenie
Wspomnienia zmieniły się.
— Zrobiłem dla ciebie obrazek — wyseplenił mały Harry, patrząc pełnymi nadziei oczami na ciocię.
Bardzo pragnął jej zaimponować. Pragnął, żeby była z niego dumna i ucałowała go tak jak Dudziaczka. Raz zobaczył, jak kuzyn podarował jej własnoręcznie namalowany obrazek. Ciocia rozpłakała się ze szczęścia, a następnie tuliła syna do piersi, nie zważając na głośne protesty. Potem zawiesiła obrazek na lodówce, żeby móc podziwiać za każdym razem, gdy coś wyjmowała.
Ciocia wzięła od niego kartkę i przez kilka sekund wpatrywała się w nią ze zdziwieniem. Brzuszek Harry'ego aż bolał z obawy. Co jeśli obrazek się nie spodoba? Może powinien dłużej nad nim popracować? Harry nie był zbyt dobry w malowaniu. Do tego słabo widział, a w komórce pod schodami zawsze było ciemno nawet pomimo zapalonej żarówki.
— Czy to kredki Dudleya? — zapytała nagle ciocia, a jej głos brzmiał surowo. — Co ja mówiłam o kradzeniu cudzych rzeczy?

http://stop-dreaming-hp.blogspot.com/
12. Per aspera ad astra cz. I
Przyglądałam się swoim dłoniom, malutkim plamkom księżycowego światła, które odbijało się od kryształowej zawieszki nad moim łóżkiem. Moje ręce drżały, kiedy jeszcze kilka minut temu sięgałam, aby otworzyć okno. Teraz jedynie dygotałam w bezruchu, ze wstrzymanym oddechem wpatrywałam się w blade piegi na moich nadgarstkach, a moje myśli plątały się ze sobą w wielkim tańcu niewiedzy.
Wsłuchiwałam się w miarowe oddechy Gryfonek, myśląc o tym wszystkim, o czym wcale myśleć nie chciałam. Nie mogłam spać, nie mogłam normalnie funkcjonować, nie mogłam nawet jeść. Wciąż i wciąż widziałam jego oczy, obecny w nich ból i rozgoryczenie. Mary westchnęła cicho przez sen i obróciła się na drugi bok. Wyglądała tak spokojnie, jak gdyby nic się nie wydarzyło. Przez chwilę zastanawiałam się, jak w ogóle mogła usnąć. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że minęły trzy dni, trzy długie dni, a sen w końcu zmógł ją tak jak każdego innego. Każdego prócz mnie.

http://titans-future.blog.pl/
18. Każdy z nas potrzebuje miłości równie mocno
Zdjęłam okulary i przetarłam oczy. Litery zaczęły rozmazywać się na ekranie. Spojrzałam na pusty kubek po espresso, w nadziei, że może jednak znajdę tam, chociaż odrobinę słodkiej kawusi. Zawiedziona przewróciłam go, po czym oparłam głowę o zagłówek. Przymrużyłam powieki, aby móc odpocząć, chociaż chwilę. Za dużo było tego wszystkiego. Morderstwa, gwałty, kradzieże. Byłam superbohaterką, a nie urzędniczką!

http://in-the-name-of-freedom.blogspot.com/
Rozdział 34
- Thea, co tam się stało?- Mathew w końcu odważył się zapytać, jednocześnie czując niepokój.
- Nic- odparła.- Zrobiliśmy wymianę. Odzyskaliśmy Izę. Wszystko poszło tak jak chcieliśmy- zapewniła.
- Thea!- krzyknął jej brat.- Jedź do szpitala! Iza...
Brunetka obejrzała się przez ramię. Dziewczyna była niemal blada jak trup. Wcześniej tego nie zauważyła, gdyż była przekonana iż krew na jej bluzce jest krwią Luck'a. Teraz dostrzegła wielką ranę na jej nodze, która bardzo krwawiła. Dostrzegła niewyraźny zarys starego znaku, który jednocześnie był dla niej wiadomością. Vendetta- pomyślała. Wcisnęła pedał gazu, kierując się w przeciwną stronę niż szpital. Wiedziała, że oni jej tam nie pomogą. O ile zdąży na czas, będzie potrafiła usunąć truciznę z rany. Inaczej całe poświęcenie ich i Luck'a pójdzie na marne.

http://smak-slow.blogspot.com/
Rozdział dziewiąty
- Astoria jest wściekła uważa, że Scorpius nie chce się ożenić, a za tym kryję się jakaś dziewczyna. -Pansy rzuciła znaczące spojrzenie na Juliette.
Przez cały dzień dziewczyna nie potrafiła się na niczym skupić. Z ulgą zamknęła sklep i ruszyła po swój samochód. Miesiąc temu zdała mugolskie prawo jazdy. Gdy była kilka kroków od swojego samochodu usłyszała jak ktoś woła ją po imieniu. Scorpius podjechał do niej na swoim motorze.
- Dlaczego mnie unikasz? - spytał poważnie zdejmując kask.

- Ja? Wydawało mi się że to ty jesteś zbyt zajęty by zamienić słowo. Po za tym twoja mamusia już pokazała co o mnie myśli.
Scorpius spojrzał na nią zaskoczony.

http://into-dust-n.blogspot.com/
Into dust, n #40
Alexander ze stoickim spokojem naciska na klamkę. Wejdzie tam z tarczą, albo na tarczy. Tudzież z drzwiami. Wiadomo. I tak źle, i tak niedobrze. Nic to. Całym swoim ciałem napiera na drewno. Niepotrzebnie. Drzwi ustępują bez jednego skrzypnięcia. Ale... cóż to? Zanim się obejrzy już stoi przyszpilony do ściany przez jakąś niewidzialną, złowrogą moc. Okazuje się, że strach smakuje dużo gorzej, niż oczekiwał. A adrenalina... o tej, to już w ogóle szkoda gadać. Ciśnienie podskakuje mu do dwustu, zimny pot oblewa ciało, a głos grzęźnie w gardle. Palce niewidzialnego nie tracą czasu. Przypominają mu o tym, że nie jest u siebie. Bez litości zaciskają się na jego szyi. Dozują odpowiedni poziom bólu. Oddech odciska swoje piętno na policzku. Nachalna bliskość budzi do życia obawę o przyszłość.
Och, nie.
Czyżbym pomylił mieszkania?
- Ostrożnie, chłopcze.
Ależ skądże znowu.

http://huncwot-rogata.blogspot.com/
Rozdział 23: Dotknij mnie
-Po dwadzieścia punktów, za każdego z was. I dwutygodniowy szlaban.- Odwróciła się z zamiarem odejścia.
-Ale nie ma Pani dowodów, że to my- zaprotestował Potter. Mruknęła z niezadowoleniem.
-Jeśli przyprowadzicie osobę odpowiedzialną za ten dowcip anuluje wam karę, a teraz na zajęcia!
Huncwoci westchnęli ze zrezygnowaniem, wiadomo było, że nikt nie zgodzi się na odbębnienie za nich szlabanu, jednak stwierdzili, że warto. Mieli pewne zdjęcia, które mogły im się przydać.

http://pawlilandy.blogspot.com/
Restauracja na końcu świata – część II
Emilia każdego dnia starała się dowiedzieć czegokolwiek w sprawie przyjaciela, znaleźć jakikolwiek ślad jego bytności. Na próżno. Usiłowała nająć najlepszych detektywów świata, jednak wszyscy byli nieosiągalni. Udało jej się spotkać raptem z dwoma sławami w tej dziedzinie. Szlafrok Holmz wymigał się i nie przyjął zlecenia, nawet gdy Mademoiselle rozbiła z wściekłości kryształową zastawę. Lewsford Lewliet natomiast, zacny Fordyjczyk, gdy tylko dojrzał ją w progu, kazał zamknąć drzwi, domyśliwszy się przedmiotu sprawy i temperamentu właścicielki.

http://story-of-silent-hill.blogspot.com/
Rozdział 2 (13) Wiem więcej, niż ci się wydaje
-Oni czekają na mnie przed domem. Czuję, że chcą mnie zabrać do Silent Hill. Nie będę się bronił. Ale mam do ciebie prośbę. Cokolwiek się stanie, pilnuj mojej córki.
Odwróciłam się i odeszłam kilka kroków, aby dziewczyna nie słyszała mojej odpowiedzi.
-Ona chce jechać do Silent Hill – odparłam cicho - Nie wiem, czy dam radę ją powstrzymać.
Usłyszałam, jak Chris wzdycha. Po chwili usłyszałam najgorszą z próśb.
-Wiem, że jej nie powstrzymasz, tak jak ja nie umiałem wtedy powstrzymać Rose. Błagam cię, pojedź tam za nią. Raz ją ochroniłaś i wydostałaś ją stamtąd, może uda ci się po raz drugi.
Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Wiedziałam, że ten moment kiedyś nastąpi i będę musiała wrócić do Silent Hill. Czy to na prośbę Heather, czy z własnej woli.

http://uciekiniarka.blogspot.com/
Rozdział Piętnasty
"-Masz jakiś plan? – zapytałam
-Mamy dwa wyjścia. Uciec stąd ukradkiem we dwoje, albo wywołać rewolucję.
-Nie możemy ich tu zostawić – powiedziałam, myśląc o Kolu i Zefiranie.
-Miałem nadzieję, że to powiesz. Czyli czeka nas opracowanie szczegółowej strategii wyzwolenia miasta.
-Chcesz uratować wszystkich? – dopytuję, gdyż jestem zaskoczona tym pomysłem"
Trybiki ruszyły... jednak dobrymi chęciami wojny nikt nie wygra.

http://something-much-greater.blogspot.com/
4. Look at the stars, look how they shine for you
Luca przysunął się do dziewczynki. Lora wstrzymała oddech i pilnowała, żeby jej ręce nie znalazły się w pobliżu jego gęstych włosów, bo uwielbiała za nie ciągnąć i robiła to nagminnie.
- Masz tu gry? - zapytał.
- Tak - Rossi odpowiedziała za nią. - Ostatnio ma fioła na punkcie warcabów. Mads, pokażesz Luce, jak to działa?
Maddalena niezgrabnymi rączkami sięgnęła po komputer i położyła go na swoich kolanach. Postukała powoli w klawiaturę, a siatkarz przyglądał jej się, wyraźnie zafascynowany.

http://revievv.blogspot.com/
Gdy film okazuje się być lepszy od książki (Niezgodna)
Moją opinię o debiucie Veronici Roth już znacie. Jakakolwiek by ona jednak nie była, filmu nie można skreślać na samym starcie: czasem wizja reżysera naprawdę potrafi zmienić odbiór tekstu adaptowanego (i właśnie nie zawsze na gorsze!). I tu moje niskie ukłony dla Neila Burgera: człowieka, który jest odpowiedzialny za filmową wersję przeżyć Tris, bo to dzięki niemu ta historia nie została jeszcze w moich oczach skreślona.

http://shoujo-namida.blogspot.com/
Rozdział 7: Musisz uciekać
Atmosfera jaka panowała od paru dni w akademii była szaleńczo pozytywna. Zabiegani uczniowie zostawali po lekcjach aby dokończyć własne atrakcje jakie wymyślili. Korytarze które zazwyczaj były puste o tak późnych godzinach teraz były zaludnione.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy