piątek, 19 grudnia 2014

Nowe posty (130)

Rozdział 10
W końcu spojrzał na nią.
– Och, Leanno… tak mi przykro – wyszeptał głosem, który świadczył o tym, że rzeczywiście prawdziwie mu przykro. Dopiero słysząc to i ze zdumieniem podnosząc wzrok, by popatrzeć w przepełnione współczuciem oczy, Leanna, siedząc na podłodze zasłanej trenem białej sukni, obok ciała swojego świeżo poślubionego męża, uświadomiła sobie, że właśnie została wdową na własnym weselu.

http://historie-faerunu.blogspot.com/
1.7 Nieoczekiwany sprzymierzeniec
Fioletowy dym wynurzył się spod ziemi i oplótł kostki Clarith, raźno wspinając się po łydkach, udach i brzuchu, aż skumulował się w dłoniach i wytrysnął na boki, tworząc wokół sylwetki Clarith świetlistą powłokę.
Nawet krasnolud zatrzymał ruch toporem w połowie drogi, zapatrując się na ten niesamowity pokaz mocy. Uniósł brwi, ale nie skomentował tego w żaden sposób, parząc z zafascynowaniem na fioletowe języki łudząco przypominające płomienie liżące z uwielbieniem skórę swej pani. Jednak gdy te wystrzeliły w kierunku pierwszego z wrogów, spalając go na popiół, nikomu już nie było do śmiechu.


http://niepisane-nam-niebo.blogspot.com/

Rozdział drugi 21 gramów
– Będę z panem szczera – zaczęła otwarcie, postawiwszy z głuchym trzaskiem tacę z filiżankami, które nerwowo zadygotały. – Nie wierzę ani trochę w te brednie! Żeby pan sobie nie myślał, że jestem jakąś starą histeryczką, proszę pana – cedziła przez zęby (albo protezę, uściślił w myślach Jo). – Mam swoje lata, ale dalej potrafię odróżnić czubka od szarlatana, a pan mi wygląda na jedno i drugie.

http://inco-love.blogspot.com/
Epilog
Byłam szczęśliwa. Wreszcie byłam naprawdę szczęśliwa. Nie zapomniałam nigdy o wszystkich przykrych rzeczach, które mnie spotkały. Przecież wspomnienia trzeba zachować. Ale nie można nimi żyć. (…) Zrozumiałam, że życie to nie bajka, że na mojej drodze staną osoby które muszą mnie zranić, ale też pokochać. Pomóc, ale i opuścić. Tylko to sprawi, że stanę się osobą, którą mam się stać.

http://zagubiony-szalik.blogspot.com/
Drugi: bałagan w maki zapatrzony
Julek czekał spokojnie, ignorując pomruki innych ludzi z kolejki, że czemu tak wolno, czemu nie można otworzyć trzeciej kasy, czemu zatrudniają dzieciaki ledwo po maturze i potem o, że on by lepiej się nadawał.
Na te słowa klientka-recydywistka odwróciła się i mało uprzejmie rzekła do najbardziej narzekającego pana:
— Pan to by się nadawał, ale w burdelu, bo doświadczenie w bezsensownym pierdoleniu bije od pana na kilometr. — Po czym uśmiechnęła się do Julka, zapłaciła i wyszła.
Kos z trudem pohamował śmiech, ale przynajmniej nie musiał wysłuchiwać narzekań. Zresztą po miesiącach pracy tam dawno stwierdził, że wszystkim nie dogodzisz, ale i tak humor poprawił mu się do końca dnia.

http://porzeczkowysmakyaoi.blogspot.com/
Utracone Pióra (one-shot)
Leżysz na stole, ból maluje się w twoich oczach. Nie chcę na ciebie patrzeć, kiedy znajdujesz się w takim stanie, ale wbrew sobie nie potrafię oderwać wzorku.
Prawa połowa twojego ciała jest tak piękna jak zawsze. Delikatna skóra, lekko zarysowane pod jej powierzchnią mięśnie, pajęczyna żył zaznaczająca się kolorem pomiędzy zielenią, a morskimi błękitem.
Lewa przypomina przepuszczone przez fabryczną maszynerię mięso. Widok, który sprawia, że żółć zbiera się w gardle.

http://wladcy-siedmiu-morz.blogspot.com/
03. Dzikie propozycje
- Nazywam się Angelica Malon i jestem służką gubernatora w Saint Lennox- powiedziała. Już dawno nauczyła się kłamać.
- Och, oczywiście. Zastanawia mnie tylko, co służka gubernatora mogła robić na bezludnej wyspie.- powiedział podejrzanym tonem. Tak, jakby wiedział, że Angelica kłamie. Piratka zaczęła nieco się martwić, ale wiedziała, że nie może tego przyznać.
- Drogi różnie się krzyżują- odpowiedziała, uśmiechając się dworsko. Kapitan Floyd prychnął tylko pod nosem, a Angelica wiedziała, że to zły znak. Nagle drzwi gwałtownie otworzyły się i wpadł przez nie Edmund, z przerażeniem wymalowanym na twarzy.
- Atakują nas!- krzyknął i nagle coś mocno zatrzęsło statkiem i wydobył się głośny huk.
- Kto?!
- Zemsta Królowej Anny- powiedział po czym przerażony wykonał znak krzyża i wyszedł z kajuty. Angelica uśmiechnęła się pod nosem, równocześnie zastanawiając się, jakim cudem Zemsta Królowej Anny jest w stanie dokonać abordażu bez kapitana.

http://hogwart-journey.blogspot.com/
Rozdział XVIII – Kolejne ofiary
Szła przez ciemny korytarz, głośno tupiąc. Przechodziła obok drzwi, które łudząco przypominały drzwi klas w Hogwarcie. Przeszła przez całe piętro i niespodziewanie skręciła. Miejsce wyglądało jak damska toaleta. Drzwi od kabin były mocno brązowe i dopiero co pomalowane. W świeżo umytych kafelkach odbijała się twarz rudowłosej dziewczyny o jasnej cerze i oczach w kolorze szmaragdów.
Dziewczyna uniosła rękę.
– Otwórz się – szepnęła, ale jej głos nie był ludzki - przypominał bardziej syk.
Nagle umywalki rozstąpiły się, ukazując szeroką rurę. Dziewczyna, nie zważając na jej długość, skoczyła w dół, w ciemną otchłań, z brzękiem lądując na podłodze. Otrzepała szatę i zaczęła przedzierać się przez szkielety zwierząt. Doszła do końca tunelu i... upadła, nie widząc dalszej drogi.

http://jedenkrokdonieba.blogspot.com/
Rozdział 6
-Róbcie ze mnie idiotkę dalej. Proszę bardzo. Tyle, że was nie było kiedy ja umierałam ze strachu. Nie chcę brać w tym udziału, cokolwiek to jest.
-Nie uważaj, że robimy coś przeciwko tobie. -pierwszy raz widziałam, żeby mój brat był w takim stanie. -Staramy się jak możemy żeby cię ochronić. Zrozum to wreszcie!
-Zrozumiem jak mi to wytłumaczysz. -mój spokojny to głosu był wręcz przerażający.
Wepchnęłam w dłoń Max'a liścik, który "dostałam". Zdziwiony popatrzył na mnie, ale ja tylko odwróciłam się na pięcie i poszłam do siebie. Wchodząc do pokoju potknęłam się o próg. Wylądowałam na podłodze z piskiem. Momentalny ból w kostce i głowie zamroczyły cały obraz. Złapałam się za nogę i poczułam jak mocno pulsuje. Wydawało mi się, że to nic takiego. Gdy próbowałam wstać, ból tylko nasilił się. W oczach miałam łzy, ale nie poddałam się. Udało mi się wstać za czwartym razem. Pokuśtykałam do łazienki, podtrzymując się ścian.

– A gdyby tak każde z nas miało do dyspozycji trzy pytania? – zaproponowała, pochylając się do przodu i opierając łokcie o uda. Dziewczyna spojrzała na Pawła zuchwale. – To dużo i niedużo jednocześnie. Dla nas idealnie, nie sądzisz?

http://secret-wolf.blogspot.com/
18. Nowy początek - Ciężka rola szpiega
Stając w przedpokoju pochyliła głowę, wzdychając ciężko. Dziś też nie za wiele się dowiedziała. Na darmo spędziła bite trzy godziny w jakiejś piwnicy, słuchając paplania niedołężnego starca, nieznającego umiaru w perfumami i palącego fajki jak smok. I chociaż facet był największym plotkarzem jakiego w życiu spotkała, to jego informacje ograniczały się do tego kto z kim śpi. Widać ten temat go najbardziej interesował, bo z zapałem gadał o każdym kiełkującym romansie, zdradzie czy wizytach w domu rozpusty, tokijskiej elity. Jednym zdaniem została wystrychnięta na dutka, przez starego dziada, który chciał się po prostu komuś wygadać.
Mamrotając pod nosem ciche przekleństwa, rozsunęła kurtkę i ściągnęła buty. Miała właśnie odwiesić nakrycie na wieszak, gdy usłyszała za sobą głośne chrząknięcie. W momencie się obróciła, z zaskoczeniem zauważając stojącego przy drzwiach Huntera. To kolejny z powodów dlaczego czuła się przy nim nieswojo, mężczyzna poruszał się jak duch. Jeżeli kiedyś nie dostanie przez niego zawału to będzie cud. Stał oparty o futrynę, z przewieszoną przez przedramię marynarką, obserwując Selenę spod rzęs.

http://story-of-my-lifes.blogspot.com/
Christmas tag
Do Wigilii został już tylko tydzień, zajęcia szkolne kończę w tym tygodniu, więc wypada powoli wprowadzić się w świąteczny nastrój. Wybrałam formę, do której ostatnio zapałałam wyjątkowo mocną miłością, czyli tag. Zapraszam na jego świąteczne wydanie.

http://ruch24na7.blogspot.com/
Zapiski starego świntucha
Bukowski to bez dwóch zdań barwna postać. Uzależniony od alkoholu, prowadził awanturniczy i pełen skandali tryb życia. Opisanie swoich doświadczeń w książkach przyniosło mu niespodziewany sukces. Powołał bowiem do życia jedną z najbardziej znanych postaci w literaturze – tzw. ćmę barową Henry’ego Chinaskiego, czyli swoje alter ego. Można mówić, że fenomen Bukowskiego, który był obecny w Stanach Zjednoczonych od lat, rozkwitł także w końcu u nas. Co stoi za tak ogromną popularnością Bukowskiego? Proste rzeczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy