sobota, 3 stycznia 2015

Nowe posty (132)

005. Przebiegły Sparrow
- Ach... Stara przyjaciółka Cortez- kapitan Perły zaczął blefować. Tak naprawdę słyszał tak samo o Krwawej Wdowie jak i o jej kapitance, jednak nigdy nie miał okazji poznać, tej zapewne pięknej kobiety. Słyszał wiele historii o jej podbojach. O jej zmiennym jak morze charakterze. Raz była delikatna jak morskie fale uderzające o brzeg Tortugi, innym razem jednak była sprytna i przebiegła, jak sama Calypso, a jeszcze innym razem potrafiła być krwiożercza jak morski sztorm. Czasem w tortudzkich pubach natrafiał również na piratów, którzy sami mieli z nią styczność i twierdzili, że jest ona wiedźmą. Że potrafi się teleportować z jednego miejsca w drugie, zanim ktokolwiek się zorientuje. Jack oczywiście nie wierzył w te historie. Nawet największa wiedźma na tych morzach, która przez jakiś czas miała zajmować się jego Perłą, Tia Dalma tyle nie umiała, a co tu mówić o jakiejś dziewczynce, bo słyszał również, że jesieni przeżyła ona niedużo.

http://time-to-end.blogspot.com/
3. Nowa koleżanka
Dumbledore z entuzjazmem klasnął w dłonie, a następnie przywołał zaklęciem jakąś starą i obdartą czapkę, której Marlena wcześniej nie zauważyła. Po chwili owa czapka, która tak naprawdę była tiarą, była już na blond głowie. Prawie natychmiast w gabinecie usłyszano jedno słowo – „Gryffindor!” – które potem rozbrzmiewało w głowie dziewczyny jeszcze przez długi czas. Oprócz tego jakiś cichy głosik uparcie jej powtarzał, że przecież znajomy z Hogwartu mówił, że Gryffindor to będzie najlepsze wyjście. Jakie najlepsze wyjście? Tym Marlena się nie przejmowała. W końcu ona niczym się nie przejmowała.

http://nowojorskie-tajemnice.blogspot.com/
2.7. SPRAWA: ROZMOWA
- Po prostu powiedz mi, dlaczego się ode mnie odsuwasz? – powiedział, spoglądając na nią uważnie. Jessica spojrzała na niego z ukosa, po czym bez zainteresowania zaczęła lustrować swoje białe adidasy.
- Johnny, nie możemy być razem – oznajmiała cicho. Odważyła się podnieść głowę i powiedzieć mu te słowa prosto w oczy. Brigh poczuł ukłucie w sercu. Usłyszał te słowa już po raz kolejny, ale nadal nie wiedział, dlaczego tak uparcie go otrącała. – Po prostu… Nie chcę się pakować po raz kolejny w taki związek – wydusiła w końcu.
- Po raz kolejny? – zapytał zdziwiony. Carter kiwnęła lekko głową.

http://learn-love-again.blogspot.com/
# 28 Live it up
W kilka sekund zrobiło mi się niesamowicie gorąco i nie wiem czy to za sprawą ruchu czy dotyku Jake’a. Mój oddech z każdą chwilą przyspieszał, a serce łomotało w piersi. Cicho podśpiewywałam refren utworu, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo pasuje. W połowie piosenki obróciłam się przodem do niego. Nasze ciała stykały się ze sobą, nie pozostawiając ani kawałka wolnej przestrzeni. Rękami objęłam go za szyję, a nasze twarze dzieliły milimetry. Jedna z jego dłoni delikatnie podwinęła moją bluzkę, przez co czułam jego palący dotyk na swojej skórze.

http://ostatniswit.blogspot.com/
Prolog
Dla chłopaka stało się oczywiste, iż siedzi w zamknięciu. Tylko za nic nie potrafił sobie przypomnieć, jak tam trafił. Szybko postanowił, że spróbuje wydostać się na zewnątrz. Gwałtownie zaparł się dłońmi, aby wstać i wtedy ból niemalże rozsadził jego klatkę piersiową. Z półprzysiadu opadł z powrotem na podłogę. Po policzkach chłopaka pociekły wielkie jak ziarna grochu łzy. Nie samo cierpienie wzbudziło w nim żal, ale wspomnienia, które uderzyły w niego z siłą wodospadu. Nie miał już żadnych wątpliwości - siedział w przygranicznym więzieniu za próbę przedostania się nielegalnie do Versetii, ściśle chronionego, lecz jedynego niezależnego państwa w Europie - a jego młodsza siostra i trójka przyjaciół z pewnością cierpieli tak samo jak on. I to była jego wina.

http://kroniki-dzieci-ciemnosci.blogspot.com/
Rozdział I
- Cammie, czemu się od nas oddaliłaś?- drgnęłam, wyrwana z rozmyślań i odwróciłam się w stronę Nell, stojącej tuż obok z uniesionymi brwiami.
Nellisa Chiswick miała szesnaście lat (tyle co ja) i była najmłodszą córką Carissy. Wszyscy mówili, że z wyglądu (poza złocistymi włosami) jest lustrzanym odbiciem matki: obydwie miały smukłe, wysportowane sylwetki, łagodne rysy twarzy i ciemne oczy, którymi kiedy były wkurzone mogły ciskać błyskawice. Poza tym były zupełnie różne. W przeciwieństwie do małomównej, lecz stanowczej Carissy, Nell była bardzo gadatliwa i rozrywkowa. Kiedy tylko gdzieś odbywała się zabawa, ona musiała koniecznie na nią iść. Poza tym była bardzo arogancka w stosunku do niektórych, a zwłaszcza chłopców i jednocześnie uwodzicielska przez co wszyscy nazywali ją ,,łamaczką serc''. Krótko mówiąc: Nell była typem szalonej imprezowiczki nie uznającej żadnych zasad.
Dlatego często dziwiło mnie to, że Nell zawracała sobie mną głowę. Zwykle trzymała się ludzi takich jak Leo- pewnych siebie, zdolnych i popularnych w naszej grupie.

http://nine-crimes-ss.blogspot.com/
IV Łotr
- Sakura - odparłam nadal zaniepokojona jej usposobieniem i tym, że Sasuke zniknął mi z oczu. Rozglądałam się dookoła, jednak jak na złość nie widziałam żywego ducha. Co było z tym osiedlem nie tak?
Bałam się. Byłam w obcym miejscu, w obcym towarzystwie. Ciemność zaczynała wkradać się w mój umysł, nie stopniowo, a nagle i bez ostrzeżenia. To stały gość, więc szybko zaprowadziła tam swoje porządki, otumaniając mnie i sprawiając, że każdy, najmniejszy dźwięk stawał się syreną alarmową, zdolną do zbudzenia połowy miasta. Pozornie szwendała się w ciszy po zakamarkach mojej głowy. Mimo chodzenia na palcach doskonale wiedziałam o jej istnieniu. Problem polegał na tym, że jeszcze nigdy nie udało mi się jej wyprosić. To ona decydowała kiedy sobie odejść.
- Ej, chłopaki! Szybciej! - Zatkałam uszy dłońmi, cofając się o krok, gdy usłyszałam krzyk.

http://porzeczkowysmakyaoi.blogspot.com/
Requiem dla Psychopaty IV
Kuroko spogląda na białą, lepką substancję, która ścieka po jego palcach. Zlizuje ją dokładnie, rysując językiem niewidzialne wzory na swojej skórze.
Słodka.
Kiedy odczuwa na sobie intensywny wzrok, odwraca się do idącego obok Aomine i rzuca mu pytające spojrzenie. Ten tylko kręci głową i wyrzuca do kosza niebieskie opakowanie.
- Gdybyś jadł szybciej, lód nie rozpuściłby się i nie musiałbyś teraz zlizywać go z dłoni, Tetsu.

http://niemozliwezycie.blogspot.com/
Zapomniane Życie – rozdział III
30.12.2013
Tak strasznie mi głupio. Straciłam pamięć w najmniej odpowiednim momencie. A pierwsza strona dziennika, na której były wszystkie informacje o mnie, jakimś cudem zniknęła. To chyba nie przypadek, ale już nic z tym nie zrobię. Zatrzymałam się w domu Adamsów, są dla mnie bardzo mili. Jednak nie zostaję tu na długo. Trenton obiecał, że pomoże mi znaleźć rodzinę.

http://hp-opowiadanie-yaoi.blogspot.com/
Rozdział 42
- Czas się zabawić, piękny... - wymruczał upiornie całując jego powiększoną czarną bliznę na czole. Zaraz za nimi rozległa się seria aportacji, a Harry rozejrzał się ukradkiem widząc całą masę popleczników. Wydawało mu się, że będzie ich mniej. Przełknął ślinę i spojrzał na Toma.
- Mogę robić co chcę? - spytał przechylając głowę na bok.
- Tak... zabaw się. Nadmiar magii ci nie służy... a przynajmniej przez połączeniem... - skinął Tom i ruszył przez las. Harry starał się dotrzymać mu kroku. Wcześniej Nataniel poinformował Dumbledore'a, że starcie odbędzie się przed murami szkoły. Ale niestety, nikt nie mógł jeszcze wiedzieć, co planuje Harry.

http://written-heart.blogspot.com/
Zmierzch: O krok
Ciągle słyszałam w swojej głowie słowa lekarza: Nie mogliśmy nic zrobić. Nie chciałam w to wszystko uwierzyć, pragnęłam przytulić moje dziecię do piersi. Nakarmić i ukołysać. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że moje dziecko odeszło. Umarło.
Skoro mój syn nie żył, to po co ja miałam istnieć na tym świecie?
Byłam o krok od spotkania się z moim synem.
Skoczyłam.

1 komentarz:

  1. Witam.
    Piszę z pewnym pytaniem. Prowadzę bloga z rękodziełem. Głownie biżuteria. Chciała bym go zareklamować za pośrednictwem rejestru. Zastanawiam się jednak, jak to by było w przypadku przedstawiania nowych postów - istnieje możliwość zaprezentowania nowej grafiki w ramach "zachęcenia" do zapoznania się z nowością, zamiast teści nowego posta? Bo posty "pisane" raczej są skromnie i pobieżnie. Większość skupia się na fotografiach.
    Będę wdzięczna za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy