piątek, 12 sierpnia 2016

Nowe posty (207)



Z powodu drobnych problemów technicznych dzisiaj tylko nowe posty. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, aktualizacja pojawi się w weekend, w przeciwnym wypadku dopiero w przyszłym tygodniu.

http://prosto-w-ogien-luke.blogspot.com/
Rozdział 6
James nie wie gdzie jest granica. Luke natomiast czuję ją już po piątym uderzeniu w brzuch i żebra. Przyjaciele Jamesa trzymają go w mocnym uścisku i śmieją się. Śmieją się w chwili,w której Luke ma ochotę umrzeć, a ich pociągnąć ze sobą na samo dno Piekła.
Ale on Piekło ma już na Ziemi. A świadomość, że tak jest wcale mu nie pomaga.
Szóste uderzenie prosto w mostek powoduje, że Luke czuje krew w ustach. Ma ochotę krzyczeć z bólu, ale wie, że James tego nie lubi. Chłopak nie lubi kiedy ofiara mu się wyrywa.
Bo tym właśnie jest dla niego Luke. Ofiarą, zabawką, którą można się pobawić. A jak się znudzi, rzucić w kąt i wrócić do niej w każdej chwili.

http://royal-love-story.blogspot.com/
Rozdział V
Samochód sunie ulicami Sztokholmu. Korki powoli się rozluźniają. Dobija 18:00. Spóźnię się. Nienawidzę jak ktoś musi na mnie czekać. Ciekawe co on teraz robi? Zaraz co mnie to obchodzi.
Kilka minut późnej samochód podjeżdża pod Master Training. Wciągam kaptur na głowę. Mam nadzieję, że nikt mnie nie rozpozna. Ochrona zostaje w samochodzie. Kiedy tylko wysiadam samochód z SAPO w środku odjeżdża. Dzisiaj będziemy sami.

http://nasze-przeznaczenie.blogspot.com/
Rozdział 17
- Mówiłeś, że chcesz bym była twoją dziewczyną – zaczęłam z szybko, bijącym sercem. Blondyn skinął tylko głową nie za bardzo rozumiejąc o co mi chodzi. – Chciałabym usłyszeć to jeszcze raz, Tommy.
- Chcę byś ze mną była, Gabby, ale nie mam pojęcia o co…. – zaczął, ale szybko mu przerwałam. Położyłam dwa palce na jego ustach i przybliżyłam się do niego.
- To dobrze. Ponieważ ja też tego chcę – mówiłam prawdę. Miałam też wrażenie, że nigdy w życiu nie byłam niczego pewna, tak bardzo jak właśnie tego. – Zapytaj mnie, a zgodzę się bez zastanowienia, Thomas.

http://wschod-slonca-dramione.blogspot.com/
Rozdział 3
– Moja matka jest chora – mówi.
Blaise w końcu spogląda na niego. W jego wyrazie twarzy nie ma kpiny, ani ironii, które nigdy go nie opuszczają, jednie szczere zdziwienie.
– Co się stało?
– To długa historia, a mówiąc pokrótce; po Bitwie w Departamencie Tajemnic w domu zjawili się śmierciożercy, mnie wtedy nie było, a ojciec siedział w Azkabanie. Rzucili na moją matkę nieuleczalną klątwę, która powolnie ją wykańcza, by ostatecznie doprowadzić do… – zawiesza głos.
– Do śmierci? – pyta Blaise, jego oczy wyrażają współczucie. Bardzo szanuje panią Malfoy, która zawsze jest skłonna mu pomóc, gdy nie radzi sobie w domu z matką. Nie jest w stanie wyobrazić sobie Malfoy Manor bez niej, ona wnosiła do tego domu nieco światła, które tak usilnie starał się stłumić ojciec Draco.
– Tak, do śmierci…

http://miwpzr.blog.pl/
Rozdział 7
Stanąłem przed drzwiami i zapukałem. Chwilę czekałem, aż wreszcie drzwi otworzyła mi młoda brunetka, która… nie była Sarą.
- Przepraszam, chyba się pomyliłem. – rzekłem i zacząłem się odwracać, kiedy usłyszałem głos dziewczyny.
- Logan? – spytała. Oho, skąd zna moje imię?
- Tak, to ja.
- W takim razie to nie żadna pomyłka. Jestem Natasha – wyciągnęła rękę w moją stronę – przyjaźnię się z Sarą.
- Logan.
- Przecież wiem. – uśmiechnęła się.
Gdy tylko dostrzegłem ten uśmiech, od razu zacząłem porównywać go do uśmiechu Sary. Ta Natasha, choć bardzo ładna, nie umywała się do Sary. I miałem nadzieję, że jest to tylko moje zdanie. Wiem, że może zachowywałem się dość… zaborczo? ale ten pocałunek to było coś niesamowitego i, mimo zakazu Sary, miałem zamiar wkrótce go powtórzyć...

http://bullet-by-edi.blogspot.com/
9. You, Bullet. You are my everithing
- Bullet... – powiedziała – Czasami chciałabym żebyś z tym skończył.
- Ja też – powiedziałem obojętnie – Ale sie nie da.
Przytuliła sie do mnie.
- A jakbyśmy tak zniknęli? Na zawsze? Przecież możemy.
Odetchnąłem.
- Ale Leo, ja mam tu rodzine – powiedziałem patrząc jej głęboko w oczy – Nie moge, nawet jeśli bardzo bym chciał.
Wyszła bez słowa do kuchni. Gapiłem sie na jej dupe.
Myła naczynia kiedy wszedłem i objąłem ją od tyłu.
- Naprawde nie możemy – szepnąłem jej do ucha i złożyłem pocałunek na karku – Ty też masz tu rodzine. I całe życie.
Odwróciła sie.
- Ale ty, ty Bullet jesteś dla mnie wszystkim – powiedziała, całując moje usta.
Objąłem ją i posadziłem na blacie. Wtuliłem głowę w jej cycki. Myśli w mojej głowie sie biły. Moglibyśmy uciec... ale to ja jestem za słaby żeby zostawić bliskich.
- Kocham cie, jesteś najseksowniejszą laską jaką widziałem – powiedziałem, ciągnąc zębami jej crop top.

http://hogwart-poczatkiem-nowej-przygody.blogspot.com/
Rozdział 6
- Jesteś niesamowita - usłyszała za sobą głos Toma, gdy szli po zajęciach w stronę wieży Gryffindoru.
- Zdaje ci się - czarnowłosa zwolniła krok po to aby Smith mógł dotrzymać jej tempa.
- Teraz wierzę, że możesz pokonać Malfoy'a w eliksirach, a może nawet nie tylko w nich - uśmiechnął się szeroko.
- Jak ty to zrobiłaś? - usłyszeli za sobą głos, a później było słychać kroki Harrego Pottera.
- Normalnie uwarzyłam wywar. - odpowiedziała już lekko zdenerwowana dziewczyna.
Nie chciała, aby teraz wszyscy myśleli, że jest kujonką i jest najlepsza we wszystkim co robi. Zawsze interesowała się eliksirami od najmłodszych lat, a to, że mogła również dopiec swojemu dawnemu przyjacielowi, to była tylko czysta satysfakcja.
- To było fenomenalne, rzadko to przyznaje, w sumie nigdy, ale był ktoś lepszy ode mnie, a w tej dziedzinie kłaniam się tobie, jesteś wyjątkowa! - Hermiona Granger wielkimi oczami wpatrywała się w dziewczynę, która szła zerkając na wszystkich grobową miną.

http://atlas-bieli.blogspot.com/
#19. Synestezje, cz.1
P.S.
Jeżeli Persefona dowie się o treści tego listu, a także tych kolejnych (nie oszukujmy się, przyjdziesz do mnie z trzęsącymi się kopytami, Ptelomeosie), lepiej dla ciebie, by ziemia stała się płaska i byś spadł poza jej krawędź. W innym wypadku znajdę cię, a śmierć bedzie niedoścignionym marzeniem.

http://saviorbvb.blogspot.com/
Rozdział 7
- Witaj w domu malutka. - poczuła jego oddech na swojej szyi, miło łaskoczący płatek jej ucha, zadrżała. Złożył na jej czole długi, przyjemny pocałunek.
Po chwili puścił ją i nie patrząc jej w oczy, usiadł na kanapie. Patrzyła jak włącza telewizor i wpatruje się w jego ekran.
Mężczyzna został zasłonięty przez resztę muzyków.

http://slodki-pamietnik-i-slodki-sekret.blogspot.com/
Rozdział 23
Zaczęłam zdejmować buty, tak jak reszta, kiedy nagle coś złapało mnie od tyłu i podniosło.
- Gdzie się szwendasz? - usłyszałam przy uchu.
Wrzasnęłam przestraszona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy