piątek, 21 października 2016

Nowe posty (217)

7. Idylla
Lewitująca kula ognia oświetlała moją twarz, która odbijała się w lustrze toaletki, kiedy myślałam nad tym, jak dużo zmieniło się w ciągu ostatnich miesięcy. Życie, które wydawało się idyllą, okazało się być jedynie ułudą. Perfekcyjni Ślizgoni, którzy mieli swoje tajemnice, mój dom, który przestawał być domem, przyjaciółka, która ukrywała więcej, niż mogłam wtedy przypuszczać, wszystko to składało się w jedno, wielkie słowo.
Kłamstwo. Żyłam w kłamstwie, większym, niż ktokolwiek się spodziewał, a jedyny promyk prawdy, jaki był w moim życiu, dogorywał właśnie wśród płomieni, dając mi nadzieję na to, że może choć jedną rzecz zrobię dobrze. I jak to w życiu bywa, to właśnie ta nadzieja mnie zgubiła.

http://wielkadrakawwwe.blogspot.com/
012. And live goes further
- Świnia - jęknęła, ledwie powstrzymując się od wybuchu Eveline, po czym wzięła swoje rzeczy i pobiegła do szatni. W pozostałym towarzystwie zapanowała niezręczna cisza, którą jednocześnie postanowiły przerwać Becky i Tara.
- Kretyn.
Seth o dziwo zdawał się szczerze zdziwiony taką reakcją dziewczyn.
- Ej, ja jestem po prostu szczery, okej? - bronił w się w ten swój zadufany sposób. Tara, pomimo wczoraj spędzonego z nim czasu miała ochotę złamać mu nos. - Daj mi to, złotko, bo się połamiesz - powiedział Rollins, po czym, nie zwracając uwagi na protesty, zabrał z barków Tary sztangę.
- Za kogo ty się uważasz, Rollins? I nie mów do mnie Złotko. - Tara wściekle skrzyżowała ręce na piersiach.
- Za kogoś, kto właśnie uratował twój kręgosłup - odparł. - I oczywiście za Setha Rollinsa. Pierwszego mistrza NXT, dwókrotnego mistrza WWE, dawnego mistera Money in The Bank...

http://slodki-pamietnik-i-slodki-sekret.blogspot.com/
Rozdział 26
Podbiegłam pod pierwsze lepsze drzewo i osunęłam się na ziemię. Nie miałam, ani siły, ani ochoty na dalszą wędrówkę i do tego w deszczu.

http://kwestia-sporna.blogspot.com/
Rozdział 5: Opowieść wigilijna
- Opowiedz mi o Meksyku – powiedziała Lily wymachując widelcem i sięgając po kolejny smaczny kąsek.
- Jest gorąco, pustynnie i legendarnie. Moi bracia, oni opowiadali mi historię ze swojej szkoły magii, do tego, zanim uciekłam, przeczytałam każdą książkę o czarodziejstwie jaką mieliśmy w domu. Mój ojciec był nauczycielem, więc mieliśmy ich całkiem spoko. Jeśli będziesz kiedyś potrzebować eliksiru miłosnego, to potrafię uwarzyć całkiem porządny.
Lily siedziała z szeroko otwartymi oczami i widelcem zastygłym drodze między talerzem, a jej ustami.
- Nie bądź taka zdziwiona Lily – zaśmiała się lekko Savannah – To, że nie posiadam w swojej krwi, nie oznacza, że nie umiem czytać i wrzucać składników do garnka.
- Jeśli ujmiesz to w takie słowa – powiedziała rudowłosa.

https://dlaczegobyniepisac.blogspot.com/
Rozdział 2.1
Odłożyła plecak na podłogę, z niemal czarnego drewna i stanęła przy oknie, z którego można było zobaczyć całą wschodnią część miasta. W momencie kiedy jej wzrok zatrzymał się na posiadłości w oddali, poczuła dreszcz na plecach, a triquetra zrobiła się cieplejsza. Przygryzła dolną wargę, gdy tylko odpocznie musi tam iść, była tego pewna. Intuicja nigdy jej jeszcze nie zawiodła, a była jedyną rzeczą której mogła ufać. Odetchnęła zrezygnowana, gdyby tylko pamiętała, wszystko byłoby prostsze.

http://saiyan-princess.blog.onet.pl/
99. Jeszcze jest nadzieja
- Nie bądź taki pewny śmierci Gohana – Warknęłam – Nikt nie widział jak zginął! Nikt w ogóle nie wie gdzie on jest.
- Rozumiem twoją złość, Saro – Westchnął Goku poklepując moje ramię – Ale zauważ, że jego energia jest niewyczuwalna. Po prostu go nie ma.
Wściekle zaciskając pięści zamknęłam oczy chcąc się choć odrobinę uspokoić i wyczuć moc swojego niegdyś przyjaciela, jednak na próżno. Tak jak mówił jego ojciec ta moc przepadła, zupełnie jak ta Vegety.

https://www.wattpad.com/story/74052579-when-i-see-your-face-jb-fan-fiction?utm_source=web&utm_medium=twitter&utm_content=share_myworks_details&wp_uname=Edi6STRINGER&wp_originator=SHoSJkGf2FUkE3VmOUBltHeicasC5KVeb25TxWOo%2Bw20rW8ncHxHvnbtixpMfHCX886lUHmKs%2BwCFcuyvzsTUkTQxtTH3fsBpeTXS%2FQ1Ax5jIzNgXDeHNTDFhdnPVIim&_branch_match_id=282568270236296860
9. Everybody has a secrets, right?
- Wiesz, że każdy ma jakieś tajemnice,nie? - Mówiąc to, wkładała papierosa do ust. Damn, nawet nie wiedziałem że pali.
I wygląda z tym szlugiem cholernie seksownie.
Gapiłem się na nią dłuższą chwilę z uczuciem gorąca rozchodzącym sie po moim ciele.
- No, tak - powiedziałem, słysząc nagle tą cisze między nami.
Dźwięk otwieranego Zippo przywrócił mnie do rzeczywistości, wyprostowałem się nagle, gdyż cały czas nachylony, gapiłem sie na nią jak w obrazek.
- Zamierzam pokazać ci jedną z moich - powiedziała, wyjeżdżając z parkingu. Wyglądała jak niegrzeczna dziewczynka, z papierosem w ustach i za kółkiem czarnej fury.
Wyjechaliśmy na ulicę, kierując się jedną z głównych dróg. Znałem ją, jeżdżę tędy autobusem.

http://pokochac-lotra.blogspot.com/
006. Tajemnice i sekrety
- A miłość? – zapytała cicho. Może i myślała jak naiwna nastolatka, ale kiedyś wierzyła w nią. Zazdrościła Harry’emu i Ginny tego szczęścia które mieli. Sądziła iż ona i Ron są równie szczęśliwi. Niestety los im tego zazdrościł i nie dał szczęścia. Teraz każde z nich na nowo układało sobie życie. Może Draco miał rację? Powinna przestać myśleć tylko o sobie. Nie była już sama na tym świecie. Tylko ona również pragnęła szczęścia. Wzajemny szacunek i zaufanie może nie wystarczyć. Potrzebowała czegoś więcej.

http://my.w.tt/UiNb/zqeaYLZ3Zu
5. Such an annoying kid
Szedłem tak, zasłuchany w muzykę. Leciało Lamb of God, jedne z moich ulubionych zespołów. Patrzyłem przed siebie, nadal szybko stawiając kroki.
Nagle, zostałem przez kogoś popchnięty. Na idących ludzi, których było dużo tego poranka.
Zirytowany, zmierzyłem wzrokiem tę osobę. Młody chłopak, wypadł z ciemnego zaułku prosto na mnie.
Ogarniając sie i uzyskując równowagę, krzyknąłem "Uważaj kurwa!" po czym ciszej dodałem "Żyjesz?".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy