piątek, 27 stycznia 2017

Nowe posty (230)

Rozdział 18
W pustej klasie unosi zapach ziół i palonego drewna. Hermiona wchodząc do pomieszczenia jak zwykle przystaje i wzdycha ten łagodny zapach. Delikatna woń koi jej zmysły. Obserwując z boku tę sytuację, widzę młodą dziewczynę z roztrzepanymi włosami i przymkniętymi oczami, wczuwającą się w ciszę, a także chłopaka, który przygląda się jej z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Ja wiem, jakie myśli próbują zająć jego umysł, ale jeszcze nie pora na nie…
W końcu nadejdzie odpowiedni czas.

http://rosabelle-john.blogspot.com/
15
Nagle słyszę jakiś szelest. Bardzo cichy, ale jednak. Niewiele myśląc, zostawiam na ziemi to, co zebrałem i idę w tamtą stronę. Wydaje mi się, że widzę jakiś błysk za drzewami. Staram się iść najciszej jak potrafię, ale najwidoczniej tylko mi się wydaje, że nie robię hałasu. Zauważam coś kolorowego przede mną i chwilę potem robi mi się ciemno przed oczami.

http://slodki-pamietnik-i-slodki-sekret.blogspot.com/
Rozdział 29
Schowałam komórkę. Zwaliłam swoje buty w korytarzu, kurtkę porzuciłam przy blatach kuchennych, a torbę postawiłam na stolę jadalnym. Położyłam się na kanapie i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

http://my.w.tt/UiNb/jLtTiTM3Zu
14. I feel special, like i never did
Kiedy siedziałam na ostatniej już dzisiaj lekcji, którą był Angielski, bębniłam palcami o ławkę, ciągle myśląc by ten cholerny czas zaczął płynąć szybciej. Odkąd porozmawiałam z Cameronem, jestem podekscytowana.
Normalna dziewczyna pewnie denerwowałaby się strasznie. Bo to... randka.
Ale ja nigdy nie byłam jak każda, raczej wszyscy w moim otoczeniu to wiedzą.

https://www.wattpad.com/story/74052579-when-i-see-your-face-jb-fan-fiction?utm_source=web&utm_medium=twitter&utm_content=share_myworks_details&wp_uname=Edi6STRINGER&wp_originator=SHoSJkGf2FUkE3VmOUBltHeicasC5KVeb25TxWOo%2Bw20rW8ncHxHvnbtixpMfHCX886lUHmKs%2BwCFcuyvzsTUkTQxtTH3fsBpeTXS%2FQ1Ax5jIzNgXDeHNTDFhdnPVIim&_branch_match_id=282568270236296860
14. Is this a good time for changes?
Czekając pod klasą, spostrzegłem Liz na korytarzu. Mój wzrok od razu zawiesił się na niej.
Szła do nas, ubrana w skórzane szorty, białą zwiewną koszulę i botki. Nosiła czarne okulary przeciwsłoneczne, zza których zerkała na coś w telefonie. Utkwiony wzrok nie spoglądał na nas, dopóki nie była wystarczająco blisko.
- Cześć Justin. Jamie - skinęła głową do chłopaka i zbliżyła się do mnie.
Gdy jej ramię objęło mnie w pasie, znow czułem się jakbym lewitował kilka metrów nad ziemią.
- Cześć piękna - wymruczałem do jej ucha. Dopiero po chwili dotarło do mnie co zrobiłem.
Nie byłem pijany. To po prostu ona działa na mnie jak narkotyk, a ja nie potrafię sie kontrolować gdy jest obok.

http://poddaszkiem.blogspot.com/
Zaułek, część IV
Izba, którą oferował swoim klientom była bardzo duża i przestronna. Mimo to każdego wieczoru ludzie z ledwością przeciskali się między ciasno ustawionymi stolikami i ławami. Gruby karczmarz, Trewik, był krasnoludem. Górował nad swoimi pobratymcami rozmiarem swego brzucha. Poza tym nie wyróżniał się niczym szczególnym. Miał krótko ścięte włosy, równie rude co jego długa, sięgająca niemalże pasa, broda. Był skarbnicą wiedzy. Jak na przedstawiciela tej niewysokiej rasy nad wyraz spokojny i kulturalny. Oczywiście na tyle na ile kulturalny powinien być karczmarz. Pijani, a nawet i trzeźwi, bo i tacy się trafiali, bywalcy gospody, bardzo lubili z nim rozmawiać. On sam również nie stronił od rozmowy. Wiedział wszystko, jeśli chodzi o sprawy związane z Zaułkiem. Znał plotki i pogłoski jakie krążyły w tym świecie, a które przetoczyły się przez jego karczmę. No, może nie do końca jego, ale traktował ją jak swoją własność.

http://chalvinesblood.blogspot.com/
[02] Wszystkiego najlepszego
John zdążył zareagować blokując atak przeciwniczki. Złapał ją za przedramię i rzucił w stronę ściany. Dziewczyna zdążyła się od niej odbić i wyprowadzić kopniaka w kierunku czarnego. Ten jednak podciął jej drugą nogę doprowadzając do upadku. Pozwalając sobie na chwilę satysfakcji skoczył na dziewczynę wysuwając ukryte ostrze z rękawicy. Zamknęła odruchowo oczy, a gdy je otworzyła dostrzegła ostrze kilka centymetrów od swoich oczu.
- Po co wybiegasz do swojej ofiary? Po to się ukrywasz żeby atakować z zaskoczenia.

http://whatgoesupghostaround.blogspot.com/
5. Atlantis
Obudziłem się około południa, dokładnie czując każdą obolałą komórkę ciała. To były fatalne łowy. I mówiąc fatalne, miałem na myśli jedne z najgorszych w moim życiu. Wszystko co mogło pójść nie tak, dokładnie tak właśnie poszło. Wstając powoli z łóżka, odruchowo sięgnąłem po komórkę, którą zostawiłem wczoraj na stoliku nocnym. 5 połączeń nieodebranych. Wszystkie od Summer. Niedobrze. Miałem zamiar zaraz do niej zadzwonić, dostrzegając jednak swoje odbicie w lustrze , porzuciłem ten pomysł, przeklinając przy tym pod nosem. Nie mogłem pokazać się jej w takim stanie.

http://miasto-bez-ciebie.blogspot.com/
5. Ktoś, kogo już nie ma
Incydent sprzed ośmiu lat, o którym napomknął ojciec Vivian… Czy to może mieć coś wspólnego z Jamesem Cantone? A może jego synem?
– Znaleźli go? – pytam automatycznie, a Gabe po raz kolejny wytrzeszcza na mnie oczy.
– Nie słyszałeś? Cały internet i telewizja od tego huczy od dobrych paru godzin. – Kręcę głową, a Gabe drapie się nerwowo koniuszkiem palca po policzku. – Zamykają sprawę zaginięcia Jeffreya Cantone, choć nawet nie znaleźli ciała.

http://my.w.tt/UiNb/zqeaYLZ3Zu
9. I was born in sneakers and black clothes
Naprawde przejmowałem się tym wieczorem. Pierwszy raz tak naprawde ktoś zaprosił mnie do siebie i liczę na to że znajomość z Bradleyem i Kevinem będzie długotrwała. Przerodzi się w przyjaźń i tak dalej...
Marzyłem o tym, aby mieć prawdziwych przyjaciół i jestem na dobrej drodze aby to się spełniło.
Słuchając Lamb of God, mimo zakazom, odpaliłem papierosa. Czekając na zmianę świateł stałem na przejściu, przykuwając karcące spojrzenia kilku staruszek obok.
Pewnie myślały "Ta dzisiejsza młodzież...".
A ja tylko uśmiechnąłem się pod nosem, trzymając fajkę w zębach. Śmieszyło mnie nastawienie starszych osób do młodych ludzi. Jakby wszystko w nas im przeszkadzało.
Pieprzyć to. Niech myślą co chcą, mam to gdzieś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy